Na pewno jeszcze nieraz przedstawie tu propozycje zaczerpniete z tej ksiazki, bo sa to receptury bliskie mojemu sercu, jako, ze moja Mama pochodzi z tamtych stron i o wielu tamtejszych prostych smakolykach tylko slyszalam, a niektorych dane bylo mi pokosztowac bywajac jako dziecko w odwiedzinach u krewnych na Bialorusi.....
Podana w ksiazce gramature zmniejszylam o polowe.
Skladniki na ok. 30 blinow:
- 300 g maki gryczanej
- 20 g swiezych drozdzy
- 7-8 g cukru
- 2 male jajka
- 1 szklanka mleka
- sol
- tluszcz do smarowania patelni przy smazeniu
Gdy rozczyn podwoi swoja objetosc, dodac sol, zoltka, pozostale cieple mleko i make, dobrze wyrobic. Przed koncem wyrabiania delikatnie polaczyc z piana ubita z bialek i pozostawic w cieplym miejscu do ponownego wyrosniecia.
Wyrosniete ciasto przeniesc w poblize plyty i smazyc bliny na posmarowanej tluszczem patelni (bliny powinno sie smazyc praktycznie na suchej patelni). Ciasto nakladac lyzka na grubosc ok. 5 mm i smazyc z obu stron lekko rumieniac.
Ja podalam je z wedzonym lososiem i sosem smietanowym.
Sos serowo-smietanowy:
- 1 kubeczek kwasnej smietany
- 50 g twarozku koziego
- sol, pieprz, sok z cytryny do smaku
- posiekany koperek
Smacznego :)