Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia wloska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia wloska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Malfatti szpinakowo-dyniowe z szalwiowym maslem


Malfatti sa to kluseczki typu gnocchi ze szpinakiem i serem ricotta, wywodza sie z okolic Toskany.

Po raz pierwszy robilam pare lat temu, fotki nawet  w czelusciach kompa gdzies leza, ale wpisu nie doczekaly sie, choc nawet nie wiem, dlaczego, bo sa bardzo smaczne- moze malo urodziwe. Ostatnio sobie o nich przypomnialam przy okazji analizy domowego menu pod katem skladnikow, gdy przypomnialo mi sie, ze dawno nie goscil na moim stole szpinak.....

Mialam jeszcze dynie pozostala po gotowaniu zupy, wiec postanowilam polaczyc te dwa glowne skladniki i w ten sposob wyszly ponizsze kluski.



Skladniki  na ok. 6 porcji:


  • 400 g ugotowanej (lub upieczonej) dyni
  • 400 g posiekanego  szpinaku (kupuje mrozony lisciasty, rozmrazam,odsaczam i siekam)
  • 1/2 duzej cebuli
  • 1 zabek czosnku
  • 2 lyzki masla
  • 3 jajka
  • 250 g sera ricotta
  • ok.60 g tartego Grana Padano (lub innego twardego wloskiego sera)
  • 6-7 dosc kopiastych lyzek maki pszennej *
  • sol, pieprz i swiezo starta galka muszkatolowa
  • pol kostki masla
  • peczek szalwii











Cebule posiekac i razem z przecisnietym przez praske czosnkiem zeszklic na odrobinie oleju wymieszanego z maslem, dodac osaczony szpinak i pare minut razem poddusic, odstawic. Dynie zmiksowac, dodac szpinak z cebulka, jajka, ricotte, make, przyprawic i dobrze wymieszac.
Formowac dwoma  lyzeczkami (od herbaty)  kluseczki i wrzucac je na osolony wrzatek, zmniejszyc temperature i leciutko je gotowac ok.3-4 minut od wyplyniecia, nalezy bardzo uwazac, bo przy wyzszej temperaturze sie rozleca, woda powinna tylko leciutko sie poruszac.
Maslo rozpuscic na patelni ,dodac listki szalwii i polac tym gotowe malfatti.

* mozna dodac wiecej maki i formowac je tak jak  kopytka, beda wowczas  twardsze niz formowane lyzka.



Bazowalam na przepisie z  czasopisma Essen & Trinken


wtorek, 16 października 2012

World Bread Day 2012 i Focaccia z kozim serem i figami

Na przypadajacy dzis Swiatowy Dzien Chleba przygotowalam foccacie, ktora robilam zreszta w ogole po raz pierwszy, a ktora juz od dawna kusila mnie swoim wygladem i mozliwosciami, jakie stwarza "oblozenie" jej....
Przepis podstawowy  na ciasto  pochodzi z ksiazki  R.Bertineta "Brot für Genießer".
Jako, ze nadal nie czuje sie pewnie z zakwasem, pozostaje przy drozdzowych wypiekach, ktore zreszta uwielbiam :)





Skladniki :

  • 500 g maki pszennej
  • 20 g grysiku
  • 15 g swiezych drozdzy
  • 10 g soli
  • 50 g delikatnej oliwy z oliwek plus ok. 4 lyzki do posmarowania upieczonej focacci
  • 320 g wody 
dodatkowo:
  • kilka dojrzalych fig
  • maly peczek tymianku
  • ok. 200 g koziego sera (raczej twardszego typu-takiego,ktory mozna pokroic)
  • gruba sol morska (opcjonalnie)
  • miod (opcjonalnie)


Ciasto wyrobic metoda Bertineta (klik) lub tutaj (klik) , zwiniete w kule i przykryte odstawic na godzine w cieple miejsce do wyrosniecia.

Nastepnie wylozyc je na natluszczona oliwa blache i ugniatajac oraz  przesuwajac palcami ciasto rozciagnac je na calej blasze- ja zrobilam cztery mniejsze (nalezy raczej unikac gwaltownego rozciagania ciasta), przykryc i na nastepne 45 minut zostawic do wyrosniecia. i ponownie pozniej palcami delikatnie urabiac i poprzesuwac ciasto.
Oberwac listki z tymianku, pokroic ser i figi w plastry i poukladac na ciescie, posypac listkami tymianku, dodatkowo bardzo delikatnie mozna posypac sola  i piec ok. 30 minut w nagrzanym do 220° piekarniku (focaccia musi byc lekko zlota), wyjac i jeszcze goraca posmarowac pozostala oliwa.
Ja dodatkowo polalam sobie lekko miodem - polecam sprobowac.



środa, 9 maja 2012

Risotto z zielonymi szparagami

Mamy szparagowy sezon, z czego bardzo skrupulatnie korzystam :)
Tym razem szparagi skonczyly w pysznym zielonym risotto......







Skladniki:
  • 500 g ryzu do risotto
  • 500 g zielonych szparagow
  • 1,5 l warzywnego bulionu
  • kilka listkow niedzwiedziego czosnku (opcjonalnie)
  • 2-3 cebulki dymki (zielona czesc)
  • 1/2 cebuli
  • sol, pieprz
  • sok z 1/2 cytryny
  • 80 g startego parmezanu
Cebule pokroic w kosteczke i troche zeszklic na oleju w garnku, dodac ryz i mieszajac przez pare minut razem przesmazac. Nastepnie caly czas mieszajac dolewac warzywny bulion, pod koniec dodajac posiekane listki czosnku niedzwiedziego, umyte i pokrojone szparagi i pokrojona dymke.Wlac sok cytrynowy, przyprawic sola i pieprzem i na koncu wmieszac straty parmezan.







Smacznego :)



wtorek, 24 stycznia 2012

Carpaccio na trzy talerze...


Witam Was w nowym roku, czas bylby wrocic do normalnosci i blogowania, jakos przedluzyla mi sie przerwa swiateczno-noworoczna, co nie znaczy, ze w tym czasie nie gotowalam....

Zapraszam na jedno z moich absolutnie ulubionych dan, czyli carpaccio. Pewnie robilabym je czesciej, gdyby nie ceny poledwicy wolowej, ale moze wowczas przestaloby byc tak interesujace ;)
Przewaznie przyrzadzam je tak samo, ale tym razem pokusilam sie o wyprobowanie czegos innego, stad tytul posta, bo chcialam skosztowac rozne kombinacje, wszystkie trzy wyszly interesujace, choc chyba najmniej smakowala mi wersja z kaparami.


Ogolnie na 4 talerze potrzebowalam ok. 500 g poledwicy wolowej, ktora lekko zmrozilam i Ktos
pieknie ja pokroil na swojej maszynce do krojenia, ktorej nie posiadam i nozem pewnie tak cieniutko bym nie pokroila....Nie bylo potrzeby rozbijania jej, jak to czasem moze byc w przypadku grubszych plastrow, ale lepiej naprawde postarac sie pokroic tak cieniutko, zeby nie bylo takiej potrzeby.

Przepisy na sosy podaje kazdy na 4 porcje, ja robilam z mniejszych ilosci, jako, ze tylko potrzebowalam sosu kazdorazowo na 1 talerz.


Carpaccio z kaparami:




  • 40 g kaparow
  • 40 g zielonych oliwek (bez pestek)
  • 6 lyzek oliwy
  • 2 lyzki soku z cytryny
  • sol gruboziarnista, swiezo mielony pieprz
  • 40 g parmezanu
Cieniutko pokrojona poledwice rozlozyc rownomiernie na talerzu.
Kapary i oliwki drobno posiekac, wymieszac z sokiem i oliwa , polac rownomiernie mieso,
popieprzyc i posypac lekko gruboziarnista sola (nalezy pamietac, ze kapary i oliwki sa juz slone, wiec nalezy tu z sola uwazac).
Podawac dobrze schlodzone posypane tartym serem i z bagietka.



Carpaccio z rukola:
  • 150 g rukoli
  • 50 g parmezanu
  • 5-6 lyzek oliwy
  • 2-3 lyzki bialego octu balsamicznego z miodem (mozna tez dac sok z cytryny i kapke miodu)
  • gruboziarnista sol i swiezo mielony czarny pieprz
Cieniutko pokrojona i dobrze schlodzona poledwice rozlozyc na talerzach.
Wymieszac oliwe z octem balsamicznym i polac mieso,posolic i popieprzyc.
Umyta i osuszona rukole rozlozyc na miesie, posypac platkami parmezanu.




Carpaccio z pieczarkami:




  • 150 g pieczarek
  • 1-2 szalotki
  • 1 zabek czosnku
  • 40 g parmezanu
  • 6 lyzek oliwy plus troszke oleju do smazenia
  • 3 lyzki bialego octu balsamicznego lub soku z cytryny
  • na czubek lyzeczki musztardy
  • gruboziarnista sol, swiezo mielony pieprz
  • opcjonalnie natka pietruszki zielonej
Szalotki obrac i drobno pokroic, pieczarki oczyscic i pokroic na cienkie plasterki. Na patelni rozgrzac tluszcz i podsmazyc cebulke, przecisniety przez praske czosnek i pieczarki. Posolic lekko i popieprzyc.
Zmiksowac oliwe, ocet balsamiczny i musztarde.
Cieniutko pokrojona i dobrze schlodzona poledwice rozlozyc na talerzach, polac sosem, posolic i popieprzyc, rozlozyc podsmazone grzyby z cebulka i posypac platkami parmezanu.



Smacznego :)

Czesciowe zrodlo: "Essen und trinken"

sobota, 4 czerwca 2011

Crostata al limone czyli cytrynowa tarta


.......Pisalam, ze bede wykorzystywac wydobyte z czelusci pamieci komputera swoje archiwalne zapiski, ale mialam okazje do upieczenia czegos swiezego z okazji urodzin mojej Corci..... mam 13-letnia juz corke.........o rany!!!!! kiedy ten czas zlecial???????? dopiero,co sie moja Myszka urodzila,a tu prosze.....kolejny roczek zlecial i wczoraj miala swoj wielki dzien :)

W sumie przez moje unieruchomienie w domu nie moglysmy razem swietowac, ale nadrobimy to.......na pewno :) , a poki co upieklam dla niej cytrynowa tarte i mam nadzieje,ze rownie entuzjastycznie zostanie przez nia przyjeta jak przez Kogos, kto juz mial okazje jej sprobowac i stwierdzil, ze dawno czegos tak pysznego nie jadl. Ktos nie lubi zbyt slodkich ciast, a ze ta tarta taka wlasnie jest, to nie dziwie sie,ze przypadla Mu do gustu, mi naturalnie tez i mam nadzieje, ze moja Corcia tak samo bedzie nia oczarowana - spelnienia marzen Coreczko :)




Skladniki na forme o sr. 28 cm :

Ciasto kruche:
  • 200 g maki
  • 50 g cukru
  • szczypta soli
  • 1 zoltko
  • 125 g zimnego masla
  • 2 lyzki zimnej wody
Masa serowa:
  • 500 g sera Ricotta (jako,ze mialam tylko 1 op. ,to uzylam 250 g mascarpone i 250 g ricotta)
  • 200 g cukru
  • 3 jajka
  • 4 niepryskane cytryny
  • cukier puder do posypania
Skladniki na ciasto szybko zagniesc, owinac w folie spozywcza i schlodzic w lodowce przez ok. 30 minut. Nastepnie rozwalkowac miedzy dwoma warstwami folii spozywczej i wylozyc nim natluszczona forme do tarty, ponakluwac widelcem.
Jajka ubic na puszysta mase ze 100 g cukru, dodac ser i starta skorke z 2 cytryn,jak rowniez wycisniety sok z 1 cytryny. Wszystko razem zmiksowac i wylac na przygotowane wczesniej ciasto, wygladzic.
Piec w nagrzanym do 180° piekarniku 45-50 minut, wyjac i ostudzic ( ja studzilam przy uchylonych drzwiczkach piekarnika).
Pozostaly cukier zagotowac ze 100 ml wody i dodac pokrojone w cwiercplasterki pozostale 2 cytryny, gotowac ok. 4-5 minut, ostudzic. Poukladac osaczone plasterki cytryn na ciescie, opruszyc cukrem pudrem i lekko skaramelizowac w piekarniku (funkcja-gril).
Mi niezbyt wyszlo te karamelizowanie i dojrzalam w koncu do kupna palnika do tego celu- juz sie ciesze na ten zakup- hurrraaaaa :)




Smacznego :)
Przepis pochodzi z ksiazki "Backschule - Step by step"

piątek, 3 grudnia 2010

Panettone,czyli Boze Narodzenie po wlosku

Kiedys przed laty,gdy przyjechalam do Niemiec kupowalam czesto te wloska babe drozdzowa,wowczas smakowala rewelacyjnie,ale do czasu,gdy sie przestalam nia zajadac,a zaczelam sie w nia "wgryzac" i zaczely mnie draznic te wszystkie dodatki,ktorymi sie faszeruje tego typu ciasta z tasmy.Pozniej calkiem o niej zapomnialam az do niedawna,gdy jak zwykle przegladajac stare czasopisma wpadl mi w rece przepis na panettone,ktory po przeczytaniu wcale nie okazal sie tak bardzo skomplikowany i co najwazniejsze- jest bardzo smaczna,moze nie tak "puchata" jak te kupne,ale nam bardzo smakowala :)
Glowna przeszkoda byl brak specjalnej formy do panettone,ale korzystajac z podpowiedzi w przepisie zrobilam "przedluzenie" a raczej podwyzszenie foremki za pomoca papieru do pieczenia i spinacza.




Skladniki na podwyzszona forme o sr. 20 cm:

  • 500 g maki
  • 100 g cukru
  • 1 szczypta soli
  • 1 lyzeczka cynamonu
  • 1/2 lyzeczki mielonych gozdzikow
  • 1 lyzka startej skorki z cytryny
  • 1 paczuszka suszonych drozdzy
  • 125- 250 ml mleka
  • 200 g miekkiego masla
  • 5 zoltek
  • po 100 g kandyzowanej i drobno pokrojonej skorki pomaranczy,cytryny i wisienek
  • 100 g rodzynek (opcjonalnie)
Drozdze rozrobic z odrobina cieplego mleka,lyzeczka maki i cukru i odstawic w cieple miejsce,zeby ruszyly.Nastepnie dodac do nich make,cukier,kawaleczki masla,jajka,przyprawy i skorke cytrynowa oraz wlac czesc cieplego mleka i wyrobic bardzo dobrze mikserem (koncowki haczykowe) ,ciasto nie moze sie kleic,byc gladkie o odchodzic od scianek miski.
Uformowac kule,przykryc i w cieplym miejscu zostawic na godzine,zeby wyraznie uroslo.
Nastepnie do ciasta wmieszac skorki cytrynowa,pomaranczowa,wisienki i ewentualnie rodzynki.Ciasto wlozyc do natluszczonej formy do panettone o sr. 20 cm (lub mozna zrobic "podwyzszenie" normalnej formy papierem do pieczenia) i odstawic raz jeszcze na ok. 30 minut,zeby troche uroslo.
Piec w nagrzanym do 180° (termoobieg) piekarniku 45-55 minut,a jesli zbyt mocno wierzch sie przypiecze-przykryc folia aluminiowa.
Po ostudzeniu mozna babke opruszyc cukrem pudrem.





Przepis pochodzi z zeszlorocznego grudniowego wydania "Bild der Frau-gut kochen & backen"

Smacznego :)
Panettone dolaczam do Korzennego Tygodnia zorganizowanego przez Ptasie :)

poniedziałek, 8 listopada 2010

Gnocchi dyniowe z maslem szalwiowym i orzechami

I znowu u mnie dyniowo bedzie,ale to normalne ,bo w zasadzie dyniowe dania jadamy mniej wiecej do polowy adwentu i przez cala jesien lezy sobie kilka dyn w oczekiwaniu na swoja kolej,a i tak czesto dokupuje po drodze jakas nowa :)

Po ostatnich makaronowych muszlach z dynia i maslem szalwiowym nabralam ochoty na cos podobnego,ale innego i wybor padl na wloskie kopytka,czyli gnocchi polane maslem szalwiowym i posypane orzechami-pyszny obiad,ktory jest szybki do przygotowania pomijajac czas pieczenia czy parowania dyni na püree.


Moje gnocchi wyszly baaaardzo rustykalnie,bo w zasadzie kazdy jest inny,ale nie jest moja mocna strona lepienie pierogow czy formowanie idealnych kluseczek :)


Skladniki na 4 porcje:
  • 450 g püree dyniowego (tym razem u mnie byla dynia Muscat)
  • 150 g kaszy manny
  • 150 g maki
  • 1 jajko
  • 50-80 g startego parmezanu
  • sol,pieprz, strata galka muszkatolowa
  • kilka lyzek masla,kilka listkow posiekanej szalwii
  • orzechy wloskie
Na püree dyniowe nalezy dynie obrac,pokroic na kawalki i upiec skropiona oliwa ok.45 minut w nagrzanym do 180° piekarniku,nastepnie zmiksowac lub pogniesc widelcem,lekko przestudzic i razem z maka,kasza,przyprawami,jajkiem i serem wyrobic na gladkie ciasto.Jesli bedzie zbyt klejace,do sypac troche wiecej maki.
Z ciasta formowac waleczki,ucinac kawalki,jak na kopytka i wierzchem widelca odcisnac charakterystyczny dla gnocchi wzorek.
Gotowac w dobrze osolonej wodzie od wyplyniecia ich na powierzchnie jakies 7-8 minut (przy zmniejszonej temperaturze),wyjmowac lyzka cedzakowa i podawac polane maslem szalwiowym i posypane uprazonymi na suchej patelni orzechami (moje byly niestety nie uprazone,ale tez smaczne).

Smacznego :)



Jest to zarazem moja pierwsza propozycja do Orzechowego Tygodnia Eli ,ktory sie dzis ku mojej wielkiej radosci rozpoczyna :)

niedziela, 31 października 2010

Conchiglioni z dynia i maslem szalwiowym



........no i jestem z obiecanym dzisiejszym obiadem i nawet jeszcze zdaze sie zalapac z nim na Festiwal Dyniowy :) :)

Wprawdzie wole te wersje farszu zamknieta w pierozkach ravioli,ale niestety-nie chcialo mi sie dzis bawic z robieniem ich i poszlam na latwizne pakujac nadzienie do duzych muszel....Bazuje przewaznie na przepisie znalezionym na stronie Kwestia Smaku.
Jako,ze mialam wiecej ugotowanych muszel,to czesc ich nadzialam szpinakiem z feta.



Skladniki farszu dyniowego na ok. 25 muszel :
  • 1 szklanka püree z dyni (np.dynie pizmowa-obrac lub Hokkaido-moze byc ze skorka- pokroic na kawalki,polozyc na blasze lub zawinac w folie aluminiowa i upiec do miekkosci,czyli ok. 1 godziny w ok.180°,nastepnie zmiksowac blenderem)
  • 1 jajko
  • 1 mala cebula
  • 1-2 lyzki oliwy z oliwek
  • 4 lyzki drobno startego parmezanu
  • 1 lyzka mielonych migdalow
  • 1 lyzka bulki tartej
  • sol i swiezo mielony pieprz
  • dodatkowo do polania: 3-4 lyzki masla, kilka listkow swiezej szalwii i parmezan tarty do posypania
  • muszle Conchiglioni
Cebulke drobno posiekac i zeszklic na oliwie,nastepnie zmiksowac razem z püree dyniowym,migdalami,tarta bulka,jajkiem,parmezanem i przyprawic sola i pieprzem.
Muszle obgotowac ok. 10-15 minut w osolonej wodzie ,wyjac i porozdzielac je,zeby sie nie posklejaly.Napelniac farszem i ukladac w naoliwionym lekko naczyniu zaroodpornym,zapiekac jeszcze jakies 15-20 minut przykryte folia alumioniowa,zeby sie nie wysuszyly.
Podawac polane maslem szalwiowym (maslo rozgrzac i chwilke podsmazyc na nim listki szalwii) i posypane tartym parmezanem.



Skladniki farszu szpinakowego na ok. 10-12 muszel:
  • ok. 200-250 g mrozonego szpinaku w lisciach
  • 1/2 kostki sera feta
  • 1/2 cebuli
  • 2 zabki czosnku
  • 1 lyzka kwasnej smietany
  • sol,pieprz,1-2 lyzki oliwy
Cebule drobno pokroic w kosteczke i zeszklic na oliwie,dodac rozmrozony szpinak i chwile poddusic,zeby odparowalo reszte wody,dodac czosnek przecisniety przez praske,posolic,popieprzyc i wymieszac ze smietana i pokrojonym w kosteczke serem feta.
Nadziewac podgotowane muszle i zapiekac je jak wyzej.




Smacznego :)

czwartek, 30 września 2010

Prawdziwki.Carpaccio.Risotto.

Ostatnio obiecalam przy okazji swojego pierwszego tematu grzybowego,ze bedzie nastepny odcinek i troszke sie przedluzylo,ale spiesze sie,bo lada chwila zabraknie grzybow w lesie i wtedy juz bedzie nieporecznie wyskakiwac z tym tematem dotyczacym swiezych grzybow.
Obiecalam jeszcze inne pysznosci z prawdziwkow,co niniejszym czynie i musze Wam napisac,ze zarowno carpaccio,jak i risotto z prawdziwkow goscily na moim stole po raz pierwszy,ale na pewno nie ostatni,a zwlaszcza Carpaccio przypadlo nam do smaku.

Carpaccio robilam na probe na dwa sposoby i osobiscie sklaniam sie zdecydowanie ku smakowi z dodatkiem bazylii-naprawde wyborne.




Carpaccio z prawdziwkow z bazylia
- na 4 osoby:
  • 500 g oczyszczonych prawdziwkow
  • 2 lyzki soku z cytryny
  • 2 lyzki oleju (ja wzielam z pestek winogron)
  • 2 lyzki oleju z orzechow wloskich
  • 2 lyzki wody
  • 40 g parmezanu
  • peczek bazylii
  • sol,pieprz
Grzyby pokroic na cieniutkie plasterki,ulozyc na talerzu i dobrze skropic wymieszanymi olejami z sokiem cytrynowym,woda,sola i pieprzem,schlodzic w lodowce i przed podaniem posypac platkami parmezanu i listkami bazylii.





Carpaccio z prawdziwkow z pietruszka zielona
- na 4 osoby:
  • 400 g oczyszczonych prawdziwkow
  • 6 lyzek oliwy z oliwek
  • 1/2 lyzeczki soku z cytryny
  • 1 lyzka bialego octu balsamicznego
  • 1/2 lyzeczki slodkiej musztardy (ja wzielam kilka kropel syropu klonowego)
  • sol,pieprz
  • peczek pietruszki
Grzyby pokroic na cienkie plasterki,ulozyc na talerzu i obficie skropic zmieszanym vinegretem,schlodzic i przed podaniem posypac posiekana natka pietruszki i platkami parmezanu.



Risotto z prawdziwkami - na 4 osoby:
  • 250g prawdziwkow
  • 200 g ryzu do risotto (arborio)
  • 3 cebulki dymki
  • 800 ml warzywnego bulionu (musi byc goracy)
  • 4 lyzki bialego wina (opcjonalnie)
  • 20 g masla
  • sol,pieprz
  • 2 lyzki oliwy
  • 30 g startego parmezanu
  • 1-2 lyzki posiekanej natki pietruszki
Grzyby oczyscic i pokroic na plasterki,dymke w krazki i podsmazyc w garnku na rozgrzanej oliwie,posolic,popieprzyc i po chwili wyjac i odstawic .W tym samym garnku rozgrzac maslo,wsypac ryz i mieszajac pare minut go smazyc,nastepnie dolewac po kilka lyzek goracy bulion (plus ewentualnie wino) i nie przestawac mieszac czekac,az sie wchlonie zanim doleje sie nastepna porcje bulionu i tak do wyczerpania sie plynu.Pod koniec dodac starty parmezan i mieszajac dodac podsmazone wczesniej grzyby z cebulka.
Na koncu ryz powinien byc miekki z zewnatrz,ale jeszcze twardawe miec w srodku ziarenka i nie mozna dopuscic,zeby caly plyn odparowal-risotto musi byc kremowe i troche plynne.





Smacznego :)
Zrodla- strony: Essen und Trinken i Chefkoch.de

środa, 19 sierpnia 2009

Ciabatta z mozarella,pomidorami i szynka






Nie wiem juz,ile lat znam ten przepis,ale pamietam,jak juz z 12 lat temu byl hitem podczas naszego balkonowego i ogrodkowego grilowania,bardzo nam to smakowalo,naszym znajomym i mojej Mamie.
Pozniej jakos po kilku sezonach przejadlo sie to nam i dobrych pare lat nie robilam tego wcale,az teraz mi sie przypomnial ten przepis z okazji odwiedzin u nas mojej Mamy,nie wiem,dlaczego akurat teraz,moze dlatego,ze pogoda grilowa dopisuje,ale wiem,ze to byl strzal w dziesiatke,bo z takim samy apetytem ,jak 12 lat temu-zajadalismy sie tym :)



Skladniki:
  • 1 ciabatta (ja mialam taka ok.30 cm)
  • 3 pomidory (umyc,pokroic w plastry)
  • 3 kulki mozarelli (pokroic w plastry)
  • opakowanie szynki parmenskiej,serrano lub innej podobnej
  • oliwa z oliwek
  • ocet balsamiczny
  • swieza bazylia
  • sol,pieprz
Ciabatte ponacinac (nie do konca) w plastry i powkladac miedzy nie plasterki mozarelli,pomidorow i po plastrze wedzonki,posolic, popieprzyc i polac oliwa,zawinac dobrze w folie aluminiowa i piec na grilu 20-30 minut (mozna to robic rowniez w piekarniku),po wyjeciu podzielic na porcje,skropic octem balsamicznym i podawc ze swieza bazylia.


***Uwaga: nalezy ja spozywac zaraz po przyrzadzeniu-odgrzewana nie smakuje
Smacznego :)
jest to moja druga propozycja w Sezonie Pomidorowym i druga w Podrozach Z Widelcem Po Europie.

piątek, 5 września 2008

Pizza z rukola i szynka parmenska



To z kolei jest moja ulubiona pizza,ciasto robie,tak samo,jak poprzednio,czyli............
Ciasto na pizze:
  • 300g maki pszennej
  • 1/2 paczuszki drozdzy
  • pol szklanki cieplej wody
  • spora szczypta soli,lyzeczka cukru
  • kilka lyzek oleju slonecznikowego
Drozdze rozrobic z ciepla woda,dodac sol,cukier,make i olej,wyrobic gladkie ,elastyczne ciasto,odstawic do wyrosniecia.
W miedzyczasie rozgrzac blache w piekarniku w 225°,przygotowac paier do pieczenia przyciety na wielkosc blachy,rozwalkowac na papierze ciasto.
Przygotowac nadzienie :
  • 250g pomidorkow koktajlowych (pokroic na polowki lub cwiartki)
  • 150g pieczarek (pokroic w plasterki)
  • 400g pomidorow w puszce ( zmiksowac)
  • po 1 lyzeczce suszonego oregano i tymianku
  • sol,pieprz
  • 1 peczek rukoli (oplukac,osuszyc)
  • ok. 150g szynki parmenskiej lub podobnej w plasterkach
  • ok. 80 g tartego lub w platkach parmezanu
Zmiksowane pomidory doprawic sola,pieprzem,oregano i tymiankiem,rozsmarowac na ciescie,porozkladac pokrojone pomidorki i pieczarki,ostroznie sciagnac ciasto na papierze na nagrzana blache ( powoduje to natychmiastowy proces rozpoczecia sie pieczenia pizzy i daje nam to chrupiace ciasto),piec w temp.225° ok. 20 minut.
Po wyjeciu jej z pieca natychmiast oblozyc szynka,rukola i parmezanem i natychmiast serwowac.
Typ: 1-przed podaniem mozna jeszcze calosc skropic octem balsamicznym.
2- rewelacyjnie smakuje dodanie do tej pizzy krewetek
Smacznego :)

piątek, 29 sierpnia 2008

Caprese -czyli mozarella z pomidorem


Jako,ze mialam wczoraj chandre,to zrobilam nietypowo na sniadanie ten wloski specialitet :)
Jest to typowa wloska przekaska czy np. lekka kolacja,do tego bagietka i nie ma nic lepszego :)

Skladniki na 2 osoby:
  • 1 kulka mozarelli (najlepsza pod sloncem jest Büffelmozzarella-czyli mozarella z bawolu)
  • 1-2 dojrzale pomidory
  • peczek bazylii
  • ocet balsamiczny
  • oliwa z oliwek
  • sol i pieprz bialy (najlepiej swiezo mielony)
Mozarelle pokroic w plastry i tak samo pomidory,ulozyc naprzemiennie dekoracyjnie na talerzu,posolic,popieprzyc,skropic troche octem balsamicznym i oliwa, udekorowac bazylia i podawac z bagietka.

Propozycja: mozna to rowniez podawac z zielonym pesto-smakuje wybornie :))

Smacznego :)

piątek, 30 maja 2008

Canneloni z miesem i sosem orzechowym z ricotta



W zasadzie mialam pomysl na zwykle spagetti bolognese,ale tak sobie przegladalam czasopisma kulinarne i sie natknelam na ten przepis i zaraz mi zaswiecila sie zaroweczka :))))-to musze dzis zrobic....zrobilam,bylo pycha,rodzina prawie wylizywala talerze :)))
Skladniki na 4 osoby:
  • 12 rurek canneloni (gotowac ok. 2 minut w osolonym wrzatku,odcedzic,przelac zimna woda)
  • 400g mielonego wolowego miesa
  • mala cebula (drobno pokroic)
  • 2-4 zabki czosnku (przepuscic przez praske)
  • 1 lyzka igielek swiezego rozmarynu (posiekac)
  • 2 lyzki posiekanej natki pietruszki
  • 1 jajko
  • sloiczek Pesto alla Siciliana (z orzechow wloskich i sera ricotta)
  • szklanka smietany-kremowki
  • 4-5 lyzek startego parmezanu
  • sol,pieprz,galka muszkatolowa
Cebule i czosnek zeszklic na oliwie,dodac mieso,rozmaryn,pietruszke,chwile posmazyc,zdjac z plyty,wbic surowe jajko,wymieszac,doprawic sola i pieprzem.
Farszem napelnic canneloni,ulozyc w naczyniu zaroodpornym,polac sosem zrobionym z wymieszanego pesto ze smietanka i galka muszkatolowa,posypac parmezanem i zapiekac 15-20 minut w temp. 180-190°