niedziela, 7 października 2012

Kürbisfest czyli Festyn Dyniowy

.....w tym sezonie schody do nieba sa wylozone dyniami......




Jak co roku na poczatku pazdziernika odbywa sie w berlinskiej dzielnicy Schöneberg dwudniowy Kürbisfest, czyli dyniowe swieto.
W tym roku ze wzgledu na psia pogode (wczoraj caly dzien praktycznie lalo :( ) byl bardzo okrojony, az bylam zaskoczona, jak zobaczylam polowe mniej stoisk i wystroju niz dwa lata temu (w zeszlym roku bylam w tym czasie w Polsce). Wybralismy sie dzis z G. ,zeby poogladac i kupic co-nieco, czego nie oferuja sklepy, czyli gatunki dyn rzadziej spotykane niz powiedzmy Hokkaido czy Butternut, ktore rowniez uwielbiam nawiasem mowiac :)
Kupilismy znane juz nam mini-dynie do nadziewania- zielone Rondini  i pomaranczowe Jack be Little, poza tym po raz pierwszy kupilismy 2 nieduze sztuki Delicata (Sweet Potato) - tez sa podobno dobre do faszerowania, duzo wieksza koloru prawie niebieskawego Lumina- podobno bardzo twarda, ale i smaczna i ostatnim nowym zakupem jest Black Futsu, do tego widoczna na zdjeciu dynia halloweenowa i Butternut, ale tej przedstawiac nie musze.

To moje male zapasy na najblizsze dni i tygodnie :)



 ....................a do tego garstka zdjec z dzisiejszej wycieczki :)










i na zachete po obejrzeniu zdjec pare propozycji z poprzednich lat......





piątek, 5 października 2012

Pissaladière



........po raz kolejny juz, ale sobie pomyslalam, ze tym razem ponownie zamieszcze te cebulowa tarte na blogu, bo wprawdzie juz tutaj ten przepis byl, ale nie wiem dlaczego i gdzie sie podzialo zdjecie do niego. Poza tym uwazam, ze to typowa jesienna propozycja na kolacje....



Do nadzienia cebulowego zuzylam 1 kg mieszanej (bialej i czerwonej) cebuli ,dlatego jest ciemniejsza niz jesli sie tylko bialej uzyje.

Tutaj jest caly przepis na pissaladière i 2 inne propozycje z wykorzystaniem pate fermente (klik)




poniedziałek, 1 października 2012

Chili z soczewica,chorizo i dynia....jesiennie...

.....no i mamy jesien....mimo cieplych dni i slonca za oknem jednak wieczory i ranki juz sa dosc chlodne, moj organizm zaczyna sie domagac pozywniejszego jedzenia niz letnie salatki czy same wyrzywa na parze....

Juz od jakiegos czasu przymierzalam sie do zrobienia czegos dobrego z soczewica i nadarzyla sie okazja po kupnie kolejnego numeru "Lecker", w ktorym tematem jest wlasnie soczewica. Opisano tutaj dosc szczegolowo 10 roznych jej gatunkow z zastosowaniem poszczegolnych.
Wiadomo, ze soczewica jest swietnym zrodlem dobrze przyswajalnego bialka, ma malo kalorii, sporo blonnika, mineralow (fosfor,potas,magnez) i witamin z grupy B-idealna dla wegetarian i nie tylko....a do tego jest naprawde smaczna zarowno w zupach, salatkach, daniach jednogarnkowych, w postaci past do pieczywa, czy püree....

Ja sie zdecydowalam na zrobienie chili z dwoch gatunkow soczewicy, zwyklej zielonej i jednej z moich ulubionych (aczkolwiek zapomnianych przez ostatni czas) czarnej soczewicy beluga.
Danie jest przyrzadzone z dodatkiem kielbasy Chorizo, jednak jesli sie ja pominie, mamy swietne danie wegetarianskie.





Skladniki na 4 porcje:

  • 125 g zielonej soczewicy
  • 125 g czarnej soczewicy beluga
  • ok. 350 g dyni Hokkaido
  • 200 g kielbasy Chorizo
  • 2 papryczki chili
  • 2 cebule
  • 2-4 zabki czosnku
  • 4 pomidory 
  • sol, pieprz
  • po 1 lyzeczce mielonego kuminu rzymskiego i kolendry
  • posiekana natka pietruszki do posypania
  • olej do smazenia (2-3 lyzki)
Soczewice oplukac na osobnych sitkach, odstawic. Dynie umyc, usunac pestki, pokroic wraz ze skorka w kostke. Kielbase obrac ze skorki i pokroic na plasterki.
Cebule i czosnek obrac i drobno posiekac, chili umyc, przepolowic, usunac pestki i rowniez drobno pokroic.
Rozgrzac w garnku olej, podsmazyc kielbase i dynie przez ok. 5 minut, wyjac na talerzyk, odstawic.
Nastepnie wrzucic do garnka posiekane cebule, czosnek i chili, wsypac zielona soczewice, krotko razem poddusic, dolac ok. 1 l wody i na malym ogniu gotowac 20 minut.
Nastepnie dodac czarna soczewice i dynie z kielbasa, gotowac nastepne 20 minut.
W miedzyczasie pomidory sparzyc, obrac ze skorki i pokroic, dodac je do fotujacej sie potrawy na jakies 10 minut przed koncem gotowania (kwas z pomidorow przedluza proces ugotowania soczewicy i dlatego przed koncem gotowania sie je dodaje), przyprawic sola, pieprzem, kolendra i kuminem.
Przed podaniem posypac posiekana zielona pietruszka.




Zrodlo: Lecker 10/12

poniedziałek, 24 września 2012

Slimaczki makowe z malinami

Z cyklu na szybko, bo ostanio czas miedzy palcami mi ucieka, co zreszta widac po mojej nie-dzialalnosci na blogu :(  ,ale tak bedzie jeszcze do konca roku, w grudniu ostatnie egzaminy w mojej szkole  i mam nadzieje, ze pozniej bedzie juz lepiej.....
W tej chwili musze tylko przeprosic swoich czytelnikow, ze tak malo mnie tutaj jest, ale mam mase nauki, malo czasu, a co za tym idzie malo checi na ekserymenty w kuchni, kroluja szybkie, raczej  tradycyjne potrawy, ktore juz dawno na blogu figuruja.

W sobote jednak zrobilam na szybko cos slodkiego, bo jechalam do kolezanki i potrzebowalam takie "male-co-nieco" do zabrania ze soba....



Skladniki na ok. 35 sztuk:

  • opakowanie ciasta francuskiego (moze byc swieze lub mrozone,ktore nalezy rozmrozic na sciereczce przed uzyciem)
  • opakowanie gotowej masy makowej
  • kilkadziesiat malin mrozonych
  • 1 lyzka brazowego cukru do posypania
  • 2-3 lyzki mleka do posmarowania ciasteczek
  • lukier zrobiony z cukru pudru i soku cytrynowego
Na ciescie francuskim rozsmarowac mase makowa, zwinac wzdluz dluzszego konca i kroic max. 1,5 cm slimaczki, lekko je rozplaszczyc reka na blasze wylozonej papierem do pieczenia, w srodek kazdego wlozyc jedna maline, posmarowac ciastka mlekiem, posypac lekko cukrem i piec w uprzednio nagrzanym do 180° piekarniku ok.20-25 minut (do zarumienienia sie) , wyjac, wystudzic i polac lukrem.

Smacznego :)


wtorek, 17 lipca 2012

Lekko......halloumi i tabbouleh

Obiad z cyklu  szybkich, ktore sie przyrzadza w 20 minut pod warunkiem, ze nie musimy wyjsc na zakupy. Do tego jest lekki i dzieki sporemu dodatkowi miety do tabbouleh orzezwiajaco letni pomimo braku lata za oknami......
Tabbouleh bardzo lubie i dosyc czesto przyrzadzam, ale tym razem jest bez ogorka i papryki (klik)






Skladniki  na 1 duza porcje lub 2 male:

  • kostka sera Halloumi (u mnie bylo 225g)
  • 1 spora cukinia
  • 100 g bulgur
  • 1 spory pomidor
  • 2 cebulki dymki
  • garsc posiekanej natki pietruszki
  • garsc posiekanej miety
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2-3 lyzki oliwy z oliwek
  • sol, pieprz


Bulgur przyrzadzic wedlug przepisu na opakowaniu, wystudzic. 
Pomidor sparzyc, zdjac skorke i pokroic na male kawalki, dymke umyc i wraz z zielona czescia pokroic w krazki, dodac posiekana miete i pietruszke, doprawic sokiem z cytryny, sola i pieprzem, odstawic.
Ser pokroic w 1 cm plastry i obsmazyc na patelni grilowej  na odrobinie oleju z obu stron na zloto.
Cukinie umyc, osuszyc i pokroic wzdluz na cienkie plastry, krotko obsmazyc z obu stron na grilowej patelni. 
Zarowno ser, jak i cukinie popieprzyc. Soli nie uzywalam, bo ser jest dosc slony.
Podawac z salatka.





sobota, 7 lipca 2012

lekko.....papryka i pomidor

Jako, ze panuja upaly, duchota, ktora wieczorem przechodzi w burze i deszcz nie ma sie ochoty w ogole na wielkie gotowanie i wielkie jedzenie..... Na moim stole (na Waszych rowniez???) mile widziane sa lekkie warzywne dania, ktore zbyt nie obciazaja zoladka.......Pije litry kawy probujac zachowac moje niskie cisnienie na jako takim poziomie przy tych pogodowych skokach cisnienia i szukam fajnych propozycji na letnie kolacje....
Te znalazlam na stronie Lecker.de i moze byc albo na 2 dni dla 2 osob lub na raz dla 4 osob :) Wspaniale lekkie jedzonko :)





Skladniki :

  • 2 duze pomidory
  • 2 zolte papryki
  • maly sloiczek marynowanych serc karczochow
  • 150 g sera z niebieska plesnia
  • 150 g qinoa
  • 50 g masla
  • 2-3  cebulki dymki (lacznie z zielona czescia)
  • 75 g suszonych moreli
  • ok. 30 g orzeszkow piniowych
  • sol, pieprz

Tzatzyki:
  • 200 g  greckiego jogurtu
  • 1/2 ogorka (obrany i pozbawiony nasionek)
  • 1-2 zabki czosnku
  • sol
  • 1-2 szczypty przyprawy Harissa
Na tzatzyki wymieszac jogurt z przecisnietym przez praske czosnkiem i startym na tarce ogorkiem, doprawic sola do smaku.
Pomidory i papryke umyc, osuszyc, sciac wierzcholki i wydrazyc. Ustawic je w naoliwionym naczyniu zaroodpornym.
W garnku zagotowac szklanke wody, posolic i wsypac oplukane ziarna quinoa, gotowac 15-20 minut do momentu az woda sie wchlonie, dodac maslo, wymieszac.
Dymke, morele, ser  i osaczone karczochy pokroic i wymieszac z quinoa, delikatnie doprawic sola i napelnic przygotowane papryki i pomidory.
Zapiekac ok. 40 minut w 170°*. Uprazyc na suchej patelni orzeszki pioniowe i posypac upieczone warzywa.
Podawac z tzatzykami posypanymi szczypta harissy.

* Przy tym czasie i tej temperaturze pomidory sa upieczone na tyle,ze sie nie rozpadaja,ale papryka jest praktycznie nie upieczona (ja taka akurat lubie i nie przeszkadza mi to), ale dla tych, ktorzy lubia mieciutkie papryki polecam dodatkowe 30 minut.
Dzieki Majeczko za cenna uwage....




niedziela, 1 lipca 2012

Czarna sol.....zielone szparagi....czerwone maliny....

Niedawno wpadla mi w rece hawajska czarna sol.....Po rozowej himalajskiej i dunskiej wedzonej jest to trzecia nietypowa sol, ktora wyprobowywuje.



Czarna sol jest....czarna..... delikatna w smaku, ma lekki posmak popiolu, jest bardzo dekoracyjna. Kolor swoj zawdziecza dodatkowi wysokiej czystosci wegla aktywnego, ktory jest suplementem diety o dzialaniu antytoksycznym i regulujacym prace przewodu pokarmowego.
Produkowana jest na wulkanicznej wyspie Molokai, gdzie za pomoca energii slonecznej odparowuje sie przefiltrowana wode z Pacyfiku.
Zaleca sie ja stosowac do dan z warzyw, ryb, drobiu, tofu na koniec do posypania, ze wzgledu na swoja lekka wilgotnosc nie powinno jej sie uzywac w mlynku do soli.
Zastosowalam ja w salatce.






Skladniki na 4 osoby:
  • peczek rukoli (150-200g)
  • peczek zielonych szparagow (500g)
  • 100 g bekonu
  • 4 jajka
  • swieze maliny (ok.150 g)
  • ok. 1 lyzeczki czarnej soli hawajskiej (naturalnie mozna uzyc np.Fleur de Sel)
  • 1/2 lyzeczki ziarenek rozowego pieprzu
  • 3 lyzki oliwy
  • 1/2-1 lyzka miodu
  • 1-2  lyzek octu malinowego
  • szczypta soli,szczypta pieprzu



Rukole umyc, osuszyc. Szparagi umyc, odlamac twarde koncowki, zblanszowac 3-5 minut w osolonej wodzie. osaczyc. Obsmazyc na patelni grilowej. Bekon usmazyc na chrupiaco na drugiej patelni.
Ugotowac jajka w koszulkach i w tym celu  zagotowac w garnku wode z dodatkiem 2 lyzek octu, zamieszac i delikatnie wlewac po jednym jajku gotujac je przez 2 minuty, wyjac ostroznie lyzka cedzakowa.
Na dressing wymieszac oliwe z octem malinowym, miodem,1-2 lyzkami zimnej wody, przyprawic lekko sola i pieprzem (naprawde lekko, bo pamietajmy, ze mamy dodatkowo rozowy pieprz i czarna sol ).
Na talerzach rozlozyc rukole, szparagi, usmazony bekon, maliny i po 1 jajku (mozna oczywiscie jajek wiecej ugotowac), polac salatke dressingiem, posypac calosc ziarnami rozowego pieprzu i czarna sola.




Smacznego :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Kruszonka, rabarbar i truskawki.....drozdzowe buleczki

Jakis czas temu-bedzie juz ze dwa lata- prowadzilysmy z Basia (makagigi) wymiane uwag na temat kruszonki........
Chodzilo o kruszonke, ktora pokrywa buleczki i ciasta w tutejszych piekarniach sieci Kamps, jest jej zawsze bardzo duzo i do tego dochodzi jeszcze lukier, niektore z nich sa koszmarnie slodkie, np. typowe Struselschnecken, czyli buleczki tylko z kruszonka, ale te z dodatkiem owocow juz nie smakuja  na tak przecukrzone. Basi chodzilo o te kruszonke.....
Przewertowalam dziesiatki niemieckich przepisow i w zasadzie wszedzie mniej wiecej tak samo bylo plus-minus jakis dodatkowy skladnik, ale typowa niemiecka kruszonka (Streusel) sklada sie z masla, maki i cukru (typowe-nie???i nie tylko w Niemczech-prawda???)
Wowczas wzielam sobie do serca te kruszonkowe dylematy i wyprobowalam chyba z 6 roznych, pamietam, ze eksperymentowalam z roznymi rodzajami masla, maki, mielonymi migdalami. W efekcie zadna w sumie mnie 100% nie zadowolila i jakos sie wowczas rozplynal temat....... teraz powrocil, bo Basia przypominajac mi nasz owczesny kruszonkowy dylemat zaproponowala wspolne pieczenie z kruszonka w roli glownej......
Moj wybor padl na wyszukanie czegos przypominajacego te kupowane w piekarni, chcialam zrobic buleczki z ciasta francusko-drozdzowego, jak te z jablkami (klik) ,ale w efekcie lenistwo mnie pokonalo i zostalam przy drozdzowym.......
Ciasto chyba ten moj wybor docenilo, bo tym razem nie bylo kaprysne, wyrobilo sie i wyrastalo po prostu super.
Z podanych proporcji wyszlo mi 16 genialnie smakujacych buleczek.

Dziekuje Basiu za wspolne pieczenie :)


Skladniki:


Ciasto drozdzowe:


  • 500 g maki pszennej
  • 40 g swiezych drozdzy
  • 1/4 l letniego mleka
  • 80 g rozpuszczonego masla
  • 70 g drobnego cukru
  • 1 jajko
Kruszonka:
  • 200 g maki pszennej
  • 150 g drobnego cukru
  • 2 op. cukru waniliowego
  • 125 g rozpuszczonego  masla (uzylam Kerrygold)
  • 50 g mielonych migdalow
Zagniesc wszystkie skladniki.
Na te buleczki wyszlo mi z tych proporcji troche za duzo  kruszonki, wiec mozna albo zmniejszyc ilosci skladnikow albo wykorzystac reszte kruszonki do innego wypieku lub do crumble.
Ponadto:
  • 250 g rabarbaru (umyc,osuszyc i dosc drobno pokroic)
  • 250 g truskawek (umyc, osuszyc i pokroic na cwiartki)
  • 2 rozbeltane zoltka do smarowania brzegow buleczek
  • lukier wykonany z cukru pudru i soku cytrynowego

Make wsypac do miski, zrobic dolek, do ktorego nalezy pokruszyc drozdze, posypac  je lyzeczka cukru i wlac odrobine letniego mleka, rozmieszac i odstawic w cieple miejsce, zeby urosly, nastepnie miksujac wlac reszte letniego mleka, rozpuszczone maslo i dodac jajko. Wyrabiac az ciasto bedzie gladkie i bedzie odchodzilo od scianek naczynia. Przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce, aby podwoilo swoja objetosc.
Wyjac, uformowac dosc gruby walek i podzielic go na 16 kawalkow (mozna wiecej, wowczas buleczki wyjda mniejsze). Kazdy kawalek rozplaszczyc i tak uformowac, zeby na srodku bylo jakby wglebienie,a brzegi buleczki byly pelniejsze.Brzegi posmarowac zoltkiem.
Na srodek kazdej ulozyc po troche pokrojonego drobno rabarbaru i kawalki truskawki. Posypac grubo kruszonka (na zdjeciu pokazujacym buleczki przed upieczeniem sa to pierwsze egzemplarze i jest malo kruszonki, pozniejsze partie byly posypane o wiele obficiej).




Piec w uprzednio nagrzanym do 170° piekarniku ok.35 minut.
Wyjac i polukrowac.

.

czwartek, 24 maja 2012

Blogowe urodziny i makarons........jeszcze nie idealne....

Juz wspominalam, ze makaroniki sa moja mala "zmora" i wyzwaniem.....nie mam pojecia dlaczego akurat one.....jest sporo rzeczy, ktore mi  mniej lub bardziej nie wychodza, ale jakos te male francuskie ciastka zaprzataja moja uwage...Pieklam je kilkakrotnie i kilkakrotnie wychodzily mi po prostu beziki, fakt-byly pyszne, ale beziki-nie makaroniki.....Dopiero biorac udzial w kursie malych francuskich wypiekow udalo sie mi tam je upiec, jak nalezy (relacja i przepis -klik).

Na 4 urodziny bloga (alez ten czas leci.......) postanowilam znowu sprobowac, zrobilam je wedlug przepisu z kursu, niestety znowu nie sa idealne, masa bezowa byla zdecydowanie  za gesta, ale juz wyrazny postep do wczesniejszych moich prob, dlatego postanowilam jednak zamiescic zdjecie nastepnej mojej proby, ktora oczywiscie jeszcze nie jest ostatnia....

Do masy bezowej dalam ciut kakao i zrobilam mietowy krem do przelozenia.

Krem mietowy:

  • 150 g  serka Philadelfia
  • 1 lyzka syropu mietowego 
  • 2 lyzki cukru pudru
  • pare kropel zielonego barwnika spozywczego
skladniki kremu utrzec razem i przekladac gotowe makaroniki.



Pare fotek z wycieczki niedzielnej na Pawia Wyspe ( klik)







niedziela, 13 maja 2012

Ucierane ciasto z rabarbarem i beza

Tydzien temu upieklam je po raz pierwszy, mialam smaka i rabarbar jeszcze pozostaly po kokosowym ciescie (klik).......te dwa fakty zmobilizowaly mnie do przewertowania czasopism w poszukiwaniu czegos latwego i smacznego do popoludniowej kawki, no i wiadomo- kto szuka-ten (przewaznie) znajduje ........

Wczoraj upieklam je wraz z cytrynowa tarta (klik) dla kolezanki, ktorej corcia idzie dzisiaj do Pierwszej Komunii Sw. -wszystkiego najlepszego Ashley :)

Ciasto robi sie naprawde szybko i nieskomplikowanie, polecam   na  taka niedziele, jak dzis.............w Niemczech  jest  Dzien Matki..........













Skladniki na blache o sr. 26 cm:

  • 400 g rabarbaru
  • 5 jajek
  • 125 g miekkiego masla
  • 1 op. cukru waniliowego 
  • 1 szczypta soli
  • 150 g cukru (mozna dac troche wiecej, ja zawsze daje go mniej niz podane w przepisach)
  • 250 g maki1,5 lyzeczki proszku do pieczenia
  • 200 g kwasnej smietany
  • 2 lyzeczki soku cytrynowego
  • 50 g siekanych migdalow lub orzechow
  • cukier puder do posypania


Rabarbar umyc i pokroic na kawalki, odstawic. 100 g cukru ubic na puszysta mase z maslem, cukrem waniliowym, sola, dodawac po jednym 3 cale jajka i 2 zoltka (2 bialka odstawic do lodowki) caly czas ubijajac, nastepnie wsypywac po troche make wymieszana z proszkiem do pieczenia i po 1-2 lyzki smietany. Ciasto wylozyc na natluszczona blache , wygladzic i poukladac pokrojony rabarbar, posypac migdalami/orzechami. Wstawic do nagrzanego uprzednio do 175° piekarnika i piec 25 minut, na 5 minut przed uplywem tego czasu ubic bialka z pozostalym cukrem i sokiem cytrynowym. Ciasto wyjac i nalozyc ubita piane, wygladzic i z powrotem wstawic do piekarnika na nastepne 15-20 minut.
Ciasto wyjac, ostudzic i przed podaniem opruszyc cukrem pudrem.



......Smacznego .....










Zrodlo: Laura Backen

środa, 9 maja 2012

Risotto z zielonymi szparagami

Mamy szparagowy sezon, z czego bardzo skrupulatnie korzystam :)
Tym razem szparagi skonczyly w pysznym zielonym risotto......







Skladniki:
  • 500 g ryzu do risotto
  • 500 g zielonych szparagow
  • 1,5 l warzywnego bulionu
  • kilka listkow niedzwiedziego czosnku (opcjonalnie)
  • 2-3 cebulki dymki (zielona czesc)
  • 1/2 cebuli
  • sol, pieprz
  • sok z 1/2 cytryny
  • 80 g startego parmezanu
Cebule pokroic w kosteczke i troche zeszklic na oleju w garnku, dodac ryz i mieszajac przez pare minut razem przesmazac. Nastepnie caly czas mieszajac dolewac warzywny bulion, pod koniec dodajac posiekane listki czosnku niedzwiedziego, umyte i pokrojone szparagi i pokrojona dymke.Wlac sok cytrynowy, przyprawic sola i pieprzem i na koncu wmieszac straty parmezan.







Smacznego :)



niedziela, 6 maja 2012

Lody czekoladowo-pomaranczowe

Zrobilo sie  w koncu cieplo, a nawet bardzo i postanowilam zrobic pierwsze lody w tym sezonie przywracajac  sobie smak poprzedniego lata, ktore zakonczylam przepysznymi lodami czekoladowo-pomaranczowymi.
Lody te czesto kupowalismy i za kazdym razem bylam zachwycona tym polaczeniem.
Nastepnym  razem zrobie je jednak z uzyciem czekolady o minimum 70% zawartosci kakao, beda bardziej ciemne, gorzkie, wyraziste.....

Skladniki:
  • 200 ml slodkiej smietanki
  • 200 ml pelnotlustego mleka
  • 100 g cukru pudru
  • 100 g zwyklej gorzkiej czekolady 
  • 30 g prawdziwego kakao
  • starta skorka z 1 bio-pomaranczy
  • sok z polowy pomaranczy
Czekolade rozpuscic w wodnej kapieli, lekko ostudzic i nastepnie zmiksowac ze smietanka, mlekiem, cukrem i sokiem z pomaranczy. Na koncu wmieszac starta skorke z pomaranczy i wstawic do zamrazalnika , zeby sie dobrze schlodzily, przelac do maszyny do lodow i wyrabiac ok. 40 minut (moze byc dluzej- zalezy od stopnia schlodzenia przed wlaniem do maszyny).
Lody mozna zrobic rowniez bez uzycia maszyny. W tym celu nalezy mase lodowa co ok. 20-30 minut wyjac z zamrazarki  i dobrze  przemieszac w pojemniku.
Mozna posypac dodatkowo otarta skorka z pomaranczy.







Smacznego :)

czwartek, 3 maja 2012

Rabarbar.......panna cotta i kokosowe ciasto

Bardzo sie zawsze ciesze na rabarbarowy sezon, bo mam slabosc do wszelkich kwasnych smakow, wiec co za tym idzie lubie rabarbar, uwielbiam marakuje i porzeczki czerwone i jeszcze pare innych ,ale zostanmy przy rabarbarze ......
Jak sie to powiada - poszalalam i zrobilam zaraz dwa desery z rabarbarem, ciasto, ktore Bea ostatnio pokazala u siebie i po prostu musialam je "natychmiast" zrobic i slynna panna cotte......Przyznaje, ze to moja pierwsza w zyciu swojej produkcji i nie przewidzialam, ze  z tych foremek, w ktorych je zrobilam- nie "wyskoczy" mi.......no, coz......zdarza sie i nastepnym razem beda na pewno ladniej zaprezentowane, ale gwarantuje, ze byly pyszne niezaleznie od wygladu :)
Jako, ze rabarbar sie swietnie laczy z truskawkami, a juz sie pierwsze pokazaly, to zrobilam truskawkowa panna cotte z rabarbarowym sosem.



Skladniki:
  • 500 ml slodkiej smietanki
  • 1 laska wanilii
  • 200 g truskawek
  • 2 lyzki soku z cytryny
  • 100 g drobnego cukru 
  • 7 listkow zelatyny
  • 2 lodygi rabarbaru
  • kilka lyzek brazowego cukru do rabarbaru
Wanilie przepolowic wzdluz i wyskrobac czubkiem noza ziarenka, smietanke gotowac wraz z ziarenkami i obiema polowkami wanilii na malym ogniu ok. 10 minut, odstawic do wystygniecia.Wyjac laske wanilii.
Truskawki umyc, oczyscic z szypulek i zmiksowac razem z cukrem i sokiem z cytryny, polaczyc ze smietanka i rozpuszczona zelatyna. Napelnic przygotowane foremki i wstawic do lodowki najlepiej na cala noc.
Rabarbar umyc, obrac i pokroic na kawalki. Zagotowac w garnku szklanke wody, dodac cukier (ilosc zalezy od osobistych upodoban) i wrzucic przygotowany rabarbar. Gotowac przez parenascie minut az rabarbar sie zrobi miekki i woda czesciowo wyparuje.

Panna cotte podalam z kawalkami truskawek i sosem rabarbarowym.


 Zrodlo: Brigitte


CIASTO  KOKOSOWO - RABARBAROWE 







Ciasto zrobilam z maki orkiszowej i byla to jedyna zmiana przepisu podanego przez Bee (klik).
Kilka kawalkow zabralismy ze soba na wspanialy wiosenny spacer......






Smacznego :)

niedziela, 22 kwietnia 2012

Szparagi......szparagowy mus z zielonym vinegret




W tym tygodniu w czwartek rozpoczal sie oficjalnie sezon szparagowy- przynajmniej w berlinskim regionie i oczywiscie od pierwszego dnia zagoscily one w moim menu........
Pierwsze dania szparagowe robie przewaznie nieskomplikowane, czyli podaje je tylko z wody polane maselkiem zeby sie nacieszyc czystym ich smakiem i tak bylo w czwartek i wczoraj na obiad. Na dzis przygotowalam na odmiane przystawke ze szparagow w formie wykwintnego musu.



Skladniki:
  • 600 g bialych szparagow
  • 400 g zielonych szparagow
  • 7 listkow zelatyny
  • 300 g smietanki kremowki
  • ok. 100 ml wywaru szparagowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • sol, pieprz, odrobina cukru (max. 1/2 lyzeczki)
  • 1 lyzeczka posiekanego koperku
Szparagi biale obrac i pokroic na kawalki, ugotowac do miekkosci w osolonej wodzie, wyjac i z odrobina wywaru je zmiksowac. Zielone szparagi w calosci nie obierajac (odrzucamy tylko ten kawalek szparaga, ktory podczas naginania sie sam odlamie) ugotowac w tej samej wodzie, odlozyc na bok.
Mus szparagowy zagotowac lekko ze smietanka, wywarem z gotowania szparagow, sola, pieprzem, sokiem z cytryny, cukrem i koperkiem, nastepnie polaczyc z namoczona wczesniej i rozpuszczona zelatyna.
Naczynie, w ktorym chcemy przygotowac flan wykladamy folia spozywcza, na dno ukladamy zielone szparagi, zalewamy musem i zostawiamy do zastygniecia, jak juz jest prawie gotowy ukladamy na wierzchu reszte zielonych szparagow i zalewamy reszta musu, wstawiamy naczynie do lodowki na min. 8 godzin.

Zielony vinegret:
  • 2-3 lyzki rzezuchy
  • 2 lyzki bialego octu balsamicznego (ja uzylam dosc wiekowego octu, ktory kiedys dostalam z Hiszpanii z laska cynamonu, gozdzikami, pieprzem i galka, ale bialy balsamiczny bedzie super)
  • 4-5 lyzek oliwy z oliwek
  • 2 lyzki wody
  • sol, pieprz, miod
Ocet dobrze wymieszac z woda, oliwa, doprawic miodem, sola i pieprzem do smaku, mozna zmiksowac z posiekana rzezucha, ja ja po prostu wymieszalam z dressingiem.






piątek, 6 kwietnia 2012

Mazurek na radosne Swieto


Zycze wszystkim zdrowych i radosnych Swiat Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego Dyngusa oraz przemilych chwil w rodzinnym gronie......



Jajka farbowalam naturalnymi barwnikami wedlug wspanialych wskazowek Bei :),a wiec, czerwone naturalnie skorkami z cebuli, niebieskie czerwona kapusta,a zielone wyszly z laczenia czerwonej kapusty i kurkumy :)


Na swiatecznym stole
nie moglo zabraknac oczywiscie mazurka i mimo, ze wyjezdzamy, to rzecz jasna upieklam, tym razem w wersji mini i ponownie o pomaranczowej nucie (klik na mazurek pomaranczowy) , ale tym razem pokusilam sie o dodanie konfitury z rozy wedlug pomyslu Poleczki , wyszlo super :)




Skladniki na 8 tartaletek:

Ciasto:
  • 200 g maki pszennej
  • 125 g masla
  • 1/2 lyzeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 zoltka
  • 2 lyzki cukru pudru
  • skorka z 1 cytryny (opcjonalnie)
  • 1/2 lyzki zimnej wody
Masa pomaranczowo-rozana:
  • 2 pomarancze (najlepiej bio)
  • 1 cytryna (najlepiej bio)
  • 200 g brazowego cukru
  • 100 ml wody
  • 2 lyzki konfitury z rozy
  • 80 g platkow migdalowych
Pomarancze i cytryne umyc, zetrzec skorke, miazsz pozbawiony bialych blonek pokroic i wrzucic do garnka, dodac cukier i gotowac na przejrzysta gesta mase czesto mieszajac.
Zestawic z palnika, dodac platki migdalowe i konfiture z rozy, wymieszac i od razu wykladac na ciasto.

Plastry pomaranczy:
  • 1 pomarancza (bio)
  • szklanka wody
  • szklanka cukru
Zagotowac wode z cukrem, wrzucic plastry pomaranczy i gotowac na malutkim ogniu ok. godziny lub mozna dluzej, zeby sie zrobil syrop.
Poukladac plastry pomaranczy na przygotowanych mazurkach polewajac odrobina syropu.
Udekorowac czastkami migdala.

Smacznego :)