Nie myslalam, ze tak bede zajeciami swoimi zajeta, mialo byc tak lajcikowo, a jednak sie okazuje, ze duzo nauki jest i dlatego mimo dobrych checi nie bedzie mnie duzo tutaj, no, moze do czerwca wiecej , a pozniej znowu dosc malo niestety.....
Dobrze, ze teraz mam troche ferii, trzeba odpoczac, nabrac sily na dalsze miesiace....ale poki co trwaja przygotowania do Swiat, w przerwach miedzy myciem okien i sprzataniem szykuje swiateczne male co nieco - male, bo w drugi dzien Swiat wyjezdzamy na pare dni nad morze do SPA i niezbyt oplaca sie przygotowywanie zbyt wielu smakolykow, poza tym moja Corcia jest w Karkonoszach i jak zwykle oddaje sie swojej pasji konskiej plus rozpieszczaniu przez Babcie, wiec u nas beda tylko kolorowe jajka, zurek z biala kielbasa i mazurek, a na swieteczny obiad proponuje jagniecine, ktora bardzo lubie i dosc czesto robie.
Skladniki:
- udziec jagniecy (ok.2 kg)
- glowka czosnku
- 1 lyzka kuminu
- 1 lyzka musztardy
- 1 lyzka miodu
- 2 lyzki mielonej papryki slodkiej
- 1 lyzeczka mielonej papryki ostrej
- kilkanascie listkow szylwii (posiekac)
- po malym peczku tymianku i rozmarynu (rowniez posiekac)
- 1-2 lyzki oleju
- sol, pieprz
Mieso umyc, osuszyc.
Czosnek obrac, przecisnac przez praske do miseczki i dodac pozostale skladniki, dobrze wymieszac i natrzec przygotowane mieso, zostawic przez noc przykryte w lodowce, zeby przeszlo przyprawami.
Piekarnik rozgrzac do 230° i opiekac mieso po 15 minut z obu stron, nastepnie zmniejszyc temperature do 170° i piec dalej przez ponad godzine (max. do 1,5). Wyjac, przykryc mieso folia aluminiowa i odstawic na kilkanascie minut, zeby odpoczelo.
Kroic z udzca plastry i podawac na przyklad z pieczonymi czastkami ziemnakow (ugotowane na poltwardo cwiartki ziemnakow zapiekac w naczyniu wysmarowanym olejem i natartym zabkiem czosnku z dodatkiem galazki rozmarynu) , pieczarkami duszonymi i karamelizowana marchewka (maslo rozpuscic w garnku, dodac lyzke cukru , wrzucic pokrojona marchewke, dolac ze 2 lyzki wody i dusic, pod koniec wsypac posiekana natke pietruszki).
Smacznego :)