sobota, 12 listopada 2011

Ogorki nadziewane miesem


Jak ten czas szybko leci.......tydzien za tygodniem.....dopiero byl cudowny wrzesien i pazdziernik,a juz mamy prawie polowe listopada, nie mniej slonecznego ale juz zdecydowanie chlodniejszego......ani sie nie obejrzymy, a adwent zapuka do naszych drzwi.....tak....tak.....jeszcze 15 dni i mamy poczatek adwetu.....huraaaaaa!!! alez ja kocham ten okres, Wy tez?????

Tymczasem na dzisiejszy obiad przygotowalam swoja pierwsza propozycje w ramach corocznej zabawy z Andrzejem i Irena "Gotujemy po polsku", ktorej patronem jest serwis z PierwszegoTloczenia.pl , a mianowicie cos dobrego z ksiazki z 1969 roku "Potrawy z warzyw" H.Hawliczek i I.Kotowicz, ktora wieki temu dostalam od swojej Mamy.


























W orginalnym przepisie mieso jest duszone i pozniej mielone, ale ja juz kiedys robilam nadziewane mielonym miesem ogorki, wiec zostawilam je niezmielone, a z dodatkiem kilku pieczarek.


Skladniki na 4 osoby:
  • 4 nieduze ogorki (najlepiej gruntowe)
  • 250 g chudego miesa wieprzowego
  • 1 cebula
  • 1-2 (nieduze) zabki czosnku
  • 4-6 pieczarek
  • garsc posiekanego swiezego koperku
  • sol,pieprz, chili
Ogorki obrac, przepolowic wzdluz i wydrazyc lyzeczka miazsz z nasionami, posolic lekko.
Mieso umyc, pokroic na malutkie kawalki. Cebule obrac i drobniutko pokroic, na patelni rozgrzac troszke oliwy, zeszklic cebule, dodac przecisniety przez praske czosnek i nastepnie mieso oraz oczyszczone i pokrojone pieczarki, popieprzyc, posolic, opruszyc lekko chili i dusic kilkanascie minut w razie potrzeby podlewajac odrobina wody. Pod koniec dac 2/3 posiekanego koperku, napelnic przygotowane polowki ogorkow.
Na osobnej patelni rozgrzac troche oliwy, dobrze obsmazyc napelnione ogorki, podlac woda i dusic pod przykryciem ok.15-20 minut (czas duszenia zalezy od ogorkow, nalezy pilnowac, zeby nie byly za miekkie).
Podawac posypane pozostalym koperkiem z ziemniakami lub makaronem.
Mozna przyrzadzic dodatkowo koperkowy sos, to wowczas rezygnujemy z posypania koperkiem przed podaniem.


Smacznego :)

8 komentarzy:

ewelajna pisze...

Małgosiu, wiesz, że kiedy ja oglądałam Twoje ostatnie propozycje, Ty byłaś u mnie? A to Ci! Jak to się nazywa - telepatia...?;)
Nigdy bym nie wpadła aby nadziewać ogórka, ale jak widać, innym przyszło to do głowy:)
Smakowało?

Gosia pisze...

wlasnie zauwazylam,ze sie nawzajem odwiedzilysmy Ewelinko :) :)rozmarzylam sie ogladajac Krakow Twoimi oczyma....
A ogorki duszone???smakuja,jak najbardziej, mozna je tez udusic same,pokrojone-jako jarzynke-pycha ....

Majana pisze...

Super propozycja Gosiu! Bardzo mi się takie ogórki podobają.:)
Chyba są bardzo smaczne.
Nigdy nie jadłam nadziewanych.

Pozdrowienia Gosiu:*

lo pisze...

Nigdy nie robiłam ogórków na ciepło. Zawsze obawiałam sie ich smaku po takiej obróbce. Tak samo było z sałatą. Do czasu jak pierwszy raz zrobiłam sałatę rzymską z groszkiem i szalotką. Muszę się przekonać i do ogórków. Pozdrawiam.

atina pisze...

o ale fajna propozycja! Takie danie to ja pierwszy raz widzę, ale z miłą chęcią spróbuję:)

Szarlotek pisze...

Bardzo oryginalna propozycja i niezwykle zaprezentowana. Te zdjęcia intrygują.....

Gosia pisze...

dziekuje :) :)

Polecam sprobowanie ogorka po obrobce cieplnej,ma ciekawy smak i aromat,moze sie spodoba????

Ola Laj pisze...

W podobny sposób nadziewałam cukinię, na grilla http://www.zgrilla.pl/cukinia-faszerowana-z-grilla/
z ogórkiem pomysł intrygujący :) wypróbuję niebawem