sobota, 12 września 2009

Dorsz pieczony w lisciach bananowych


Juz od dawna sie cieszylam na te zabawe z kuchnia Jamiego Olivera ,a jak ten czas nadszedl,to zaraz stwierdzilam,ze 3 dni,to zdecydowanie za malo,bardzo lubie jego kuchnie,te prostote i genialnosc zarazem jego pomyslow,w sumie mialam w planach pare rzeczy zrobic,ale oczywiscie czasu malo jest,no i zostanie na 1-2 przepisach.....
Szukajac czegos orginalnego z ryba (akurat mialam fajne dorsze w zamrazarce) trafilam przegladajac neta na przepis z "Oliver's Twist" na dorsza pieczonego w lisciach bananowych.Nie ukrywam,ze lubie takie egzotyczne przepisy i choc nieczesto jest mi dane takowe wyprobowywac ze wzgledu na to,ze nie jestem nigdy pewna,czy dziecie laskawym okiem spojrzy na kulinarna nowinke,to lubie "cudowac".........
Orginalny przepis podany jest w linku powyzej,ja napisze ,jak ja robilam w zeszlym i tym tygodniu (tak,tak-bardzo nam posmakowal)

Skladniki na 1 osobe:
  • 1 nieduzy dorsz (oczyszczony i sprawiony)
  • lisc bananowy takiej wielkosci,zeby rybe w calosci dobrze zawinac (rownie dobrze mozna uzyc aluminiowej folii,bo mysle,ze w Polsce moga byc problemy z zakupem lisci bananowych)
  • 1 i 1/2 straczka chili (po pol czerwonej,pomaranczowej i zielonej) bez pestek
  • 1 duzy zabek czosnku
  • ok.2-2,5 cm kawalek imbiru
  • 1-1,5 lyzki wiorkow kokosowych
  • 1/2 limetki
  • 1-2 galazki pietruszki zielonej
  • 1-2 galazki kolendry (opcjonalnie-moj maz mial,ja tylko pietruszke)
  • sol,pieprz,oliwa
Piekarnik wlaczyc na 200-220°.
Liscie bananowe umyc,osuszyc i chwile potrzymac nad palnikiem,zeby zmiekly i latwiej sie formowaly.
Rybe posolic,popieprzyc,odstawic.
Osobiscie lubie ostro jesc,ale sie balam,ze jak posiekam chili,jak to Jamie zawsze poleca,to jednak bedzie za ostro,bo co innego jednak ryba niz mieso,wiec pokroilam na kawalki,ktore po upieczeniu mozna bylo latwo na bok zsunac,tak samo pokroilam na plasterki imbir i czosnek.
Przygotowany bananowy lisc lub folie aluminiowa skropic oliwa,rozlozyc polowe imbiru,czosnku i chili,wycisnac na to troche soku z limetki,posypac troche wiorkami,na to polozyc rybe,na wierzch ponownie wycisnac limetke,porozkladac plasterki imbiru,czosnku,chili,posypac ponownie wiorkami,do srodka ryby wlozyc pietruszke i kolendre,zawinac szczelnie wraz z limetkami pozostalymi po wycisnieciu soku,liscie spiac wykalaczkami i piec ok.25-30 minut.
Podawac z ryzem.
Musze przyznac,ze obawialam sie tej intensywnosci smakow,jak to wplynie na smak ryby,ale po upieczeniu,jak zsunelam na bok te upieczone przyprawy,to smak ryby nie byl przez nie zdominowany,a tylko delikatnie podkreslony.
Ten sposob wejdzie na pewno na stale do naszego jadlospisu,a dziecie dostalo tradycyjnie smazony filet rybki.

Smacznego :)

21 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Fajny przepis, pomimo że to ryba:) Ale liście banaowe dla mnie nie do zdobycia:)

viridianka pisze...

qurcze u mnie tez nie dostane lisci bananowych, chyba zebym winogronowe wykorzystala ale one pewno delikatniejsze...
dziekuje za udzial w akcji:))

grumko pisze...

Ryba, imbir, czosnek, kokos? Może być;-) A tak na marginesie to z tymi liśćmi bananowca rzeczywiście u nas może być duży problem;-) Pozdrawiam!

Monika. L pisze...

REWELACYJNA :) ta rybka.
Liście bananowe - to pełne zaskoczenie. Świetne, oryginalne - wracam, żeby przeczytać raz jeszcze.
:* buziaki
M.

grazyna pisze...

Pyszny pomysł na rybę, choć rzeczywiście nieco ostry. O liściach banana można pomarzyć...

aga-aa pisze...

liście bananowca? no chyba bylby problem z ich kupnem, choć może... ;)

szarlotek pisze...

Te liście bananowca mnie powaliły i teraz nie wstanę od komputera póki ich nie znajdę :) Fajny przepis, choć chyba te liście trzeba będzie zastąpić innymi :)

desmond108 pisze...

Ułański przepis! Oczywiście przez swoją fantazyjność. Ciężko o dorsza tam gdzie rosną bananowce i odwrotnie. Taka kuchnia to zupełne fusion :)) Mam wieką ochote wypróbowac jak to smakuje - zwłaszcza , ze przepadam za wszystkim co zlowią w morzu...

macierzanka pisze...

Takiej wersji to jeszcze nie jadłam! Tylko nie wszystko dostępne, hmm... Ale nigdy nie wiadomo, może kiedyś trafię i będzie szansa spróbować. Wygląda smakowicie!

majana pisze...

O wow!
Jestem pod wrazeniem. Nigdy nie spotkałam się w Polsce z liścmi bananowymi. A i taką rybke widzę pierwszy raz. Musi być ciekawie smaczna!:)
Pozdrawiam:)

olalala pisze...

Fajne te liście bananowe, choć też ich jeszcze w Polsce nie widziałam :). Zresztą cały przepis jest fajny!

kasiaaaa24 pisze...

Szkoda, ze u Nas liście bananowe są niedostepne. Super przepis :)

Kredka pisze...

Jakież egzotyczne danie^^:) Świetnie brzmi już sama nazwa!

Aga z Zapiecka pisze...

Fiu, fiu jaka egzotyka :)Gosi@ gratuluje pomysłu i odwagi :)

karoLina pisze...

Te liście bananowca są super, jednak folia aluminiowa to nie to samo. Ale jak się nie ma, co się lubi, to itd. więc może spróbuję kiedyś z tym, co mam.

atina pisze...

No takich lisci, to ja u nas nie widziałam:) A propozycja bardzo fajna:)

Gosi@ pisze...

-Wiosenko- a co??nie lubisz rybki??

-Viridianko- chetnie bralam udzial,tylko szkoda,ze malo czasu bylo :) mozna w folii aluminiowej tez upiec,na pewno tez pycha bedzie :)

-Grumko- :) pewnie by wam tez smakowala,bo sporo eksperymentujecie w kuchni z tego,co widac :)

-Moniko- dziekuje :)

-Grazynko- zareczam,ze nie jest ostre,chyba ze posiekasz te chili i dasz z pestkami,ale tak,to praktycznie wcale nie jest ostra...

-Aga- tak mysle,ze ciezko w PL z tymi liscmi,moze gdzies w duzych miastach......ale mysle,ze i bez nich bylaby rewelacyjna :)

-Szarlotku- hmmm,nie przychodzi mi do glowy jakis zastepnik.... :(

-Desmond- hmmm pod kontem fusion nie patrzylam na te rybke,ale moze i racja..... :)

-Macierzanko- pozostaje mi tylko polecic.... :)

-MAjanko- dziekuje :) :)

-Olalala- dzieki :)

-Kasiu- ale mozna to w folii alu zrobic,reszta skladnikow jest do dostania .....:) :)

-Kredko- dziekuje :)

-Aga- dziekuje o moge polecic tylko,tez sie balam polaczenia ryby z kokosem przede wszystkim,a jednak.......

-Karolina- no,jakos inny zastepnik tych lisci nie przychodzi mi do glowy,bo kapusta za miekka bedzie i swoj smak odda,ale moglaby byc tez extra...

-Atinko- dziekuje :)

buruuberii pisze...

Ryba zapieczona w lisciach bananowca musi byc swietna, dzieki Gosiu za inspiracje! Musze odwiedzic tajski sklep, mam nadzieje ze nadal liscie bananowca maja :)

iis111 pisze...

a gdzie kupilas te liscie?

Gosi@ pisze...

Basiu z tego,co zauwazylam sa calorocznie :) :)

iis w azjatyckim supermarkecie :)

Ania pisze...

Ale czad! Z tymi liśćmi bananowca! :)