poniedziałek, 12 października 2009

Domek



Ktoz z Was nie pamieta niesmiertelnego domku Baby Jagi,jak to niektorzy nazywali go,chyba nie ma nikogo,kto go lata temu nie robil,no,moze pomine mlode pokolenie,ktore zapewne go wcale nie zna :) :) ,ale swego czasu byl bardzo popularny,podobnie jak szyszki z dmuchanego ryzu-u mnie zawsze nazywal sie po prostu Domek........
Ten zrobilam po raz pierwszy od chyba 15 lat,ale smakowal tak samo,jak przed laty i ciesze sie,ze moja corka miala okazje sprobowac ciasto,ktore robilam bedac tylko troche starsza od niej..............
Przyznam,ze mialam problem z dodaniem surowych jajek,o czym kiedys nie myslalam wcale,ale kupilam bardzo swieze na targu od pani,u ktorej zawsze kupuje,wiec jakos to udobruchalo moje jajkowe rozterki...........

Skladniki:
  • 5 paczek zwyklych herbatnikow (tych prostokatnych zabkowanych)
  • 500 g sera bialego
  • 3/4 szkl. cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 kostki masla
  • 1 i 1/2 lyzki kakao
  • kuwertura czekoladowa
Maslo utrzec z cukrem i zoltkami,dodac zmielony ser ,zmiksowac razem i na koncu dodac ubita na sztywno piane z bialek.Podzielic mase na 2 czesci,do jednej dodac kakao i dobrze wymieszac.Herbatniki smarowac biala masa,skladac jak markizy i ulozyc w trzy rzedy wzdluz na folii spozywczej,nastepnie na srodkowy rzad wylozyc mase serowa z kakao,zlozyc delikatnie w trojkat ,zawinac folie i zostawic na noc w lodowce.Nastepnego dnia roztopic kuwerture czekoladowa wedlug przepisu,polac nia domek i podawac krojac go na grube plastry.

Smacznego :)

19 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Chatka Baby Jagi od dawna jest w moich planach jednak jakoś nie mam odwago się za nią zabrać. Narobiłas mi apetytu:)

Polka pisze...

Ginka!!!! Piękne! Moje ulubione! Dzięki za przepis :)))
A u nas na wsi to był Chatka Kubusia Puchatka :)
Ojojojojoj po przeprowadzcerobię na bank!!
:**
Ginka nie gniewaj się ja odpiszę jak spakuje nasz dobytek :*

joannanna pisze...

uwielbiam to ciasto, tez je ostatnio na nowo odkrylam i obecnie podbija studenckie stoly:) ja robie chakte/domek bez jajek i tez super wychodzi.
pozdrawiam

Ania pisze...

Tez pamietam! Nie jadlam tez jakies 15 lat - a takie pyszne bylo...

majka pisze...

Slicznie Ci wyszedl ten domek :) Ja tez nie jadlam go juz cale wieki a wlasnie przypomnialas mi, jak go lubie :)

Zostal moze jeszcze kawaleczek, tak na przypomnienie starych czasow? :))

majana pisze...

Piękny Domek! :)
Uwierzysz,ze ja go nigdy nie jadłam? Serio, nikt wokoł go nigdy nie piekł. Hmmm...
Może więc sama spróbuję kiedyś:)
Pozdrawiam!:)

adda73 pisze...

Powiem szczerze, że ja też nie słyszałam o takim domku, ani nie jadałam takiego. Na pewno jest bardzo smaczny, w końcu to ciasto serowe.
No i mam podobnie, bo też zawsze mam rozterki jajkowe, np. w tiramisu i robię wersję bezjajkową.

Mafilka pisze...

Toż to Chatka Puchatka!!! Gosiuniu WIELKIE dzięki za przypomnienie przepisu, bo nie dalej jak w weekend szukałam go... bo mi sie przypomniało... bo miałam wielką ochotę... Cudo! Duży buziak :*

andzia-35 pisze...

Gosiu, nawet nie masz pojęcia, jak ten domek ostatnio mnie dręczy :P

jukejka pisze...

wow, już wiem,co będzie w weekend na deser ;))

Monika. L pisze...

Gosiu - piękna Chałupka ;)))

Ja sobie coś przypominam, ale chyba z raz tylko jadłam...strasznie chętnie go zrobię.
Pozdrawiam serdecznie
M.

Kasiulka pisze...

To było moje ulubione ciasto z czasów dziecięcych, zawsze w lato u babci wszystkie małe kobietki i ich mamy robiły domek baby jagi, oczywiście te mniejsze zawsze go składały w całość, to była dopiero frajda :))

W moim domku była jeszcze galaretka, na tej środkowej warstwie herbatników rozkładałyśmy galaretkę pokrojoną w kostkę i dopiero składałyśmy domek, zwykle galaretka była czerwona, żeby był fajny kontrast. Zbieram się do tego domku już od kilku lat i chociaż jest bardzo prosty to się go boję, bo nie chcę sobie popsuć smaku dzieciństwa :)

mietowka22 pisze...

domek Baby Jagi to smak mojego dzieciństwa :) zajadaliśmy się nią z bratem :)

Gosi@ pisze...

Wiosenko dlaczego odwagi???proste i smaczne-rob-nie zastanawiaj sie :)
Poleczko chwile musialam sie zastanowic,czy to u mnie bylas pod wlasciwym adresem (ta Ginka mnie zaintrygowala-hihihi),kiedy przeprowadzka???
Joannanna dziekuje za odwiedzinki u mnie :) tez sie zastanawialam nad niedawaniem jajek,nastepnym razem sprobuje,skoro na smaku nie traci :)
Aniu czasem fajnie odswiezyc sobie stare wspomnienia,rowniez kulinarne :) :)
Majkadzieki :)niestety,zostal przez rodzinke zjedzony w szybkim tempie,sama na kawaleczek sie zalapalam,ale nastepnym razem zapraszam :) :)
Majanko dziekuje :)polecam w takim badz razie,bo warto sprobowac-naprawde :)
Adda polecam,polecam,na pewno bedzie wam smakowalo,no i jak wyzej Joannanna napisala-robi bez jajek,wiec.....
Mafilko ciesze sie,ze tak cie uradowalam tym przepisem :) :)
Andziu a wiesz,co nalezy uczynic ,zeby przestal dreczyc??? hihi-zrobic i zjesc :) :)
Jukejko nooo,to smacznego deserku zycze :) :)
Moniko dziekuje slicznie :)
Kasiulko gdzies wlasnie widzialam taki domek z galaretka ,zainteresowal mnie,musze nastepnym razem wyprobowac koniecznie,bo moge sobie wyobrazic,ze bedzie orzezwiajacy fajny akcent dodawal do calosci.
Wiesz,ze mialam te same obawy,czy bedzie smakowal podobnie,jak kiedys??? ale smakowal tak rzeczywiscie,a wiec......
Mietowko fajne sa wspomnienia,nie???? :) :)

Komarka pisze...

To moje ukochane ciasto z dzieciństwa! :) U mnie to też był po prostu "sernik domek" i zawsze robiłam go z mamą, a najbardziej fascynującym momentem było oczywiście jego składanie :) Też ostatnio o nim myślałam i miałam zamiar przekopać się przez stare zeszyty z przepisami w celu znalezienia przepisu. A teraz to już na bank go zrobię :)

Ania pisze...

Kurcze, lubiłam zawsze ten domek :) POdobała mi się forma i wypełnienie... Mmm...:)

abbra pisze...

Mmmmm.... wieki takiego domku nie jadłam . Moja mam zawsze nam robiła taki deser - pamiętam, że za nim przepadałam :)
Muszę kiedyś zrobić taki domek mojemu dziecku :)

katasz pisze...

uwielbiałam to ciasto, kiedy byłam mała, ale zastanawiam się, czy teraz by mi smakowało - gust jednak zmienia się z wiekiem i wielu moich przysmaków z dzieciństwa bym teraz nie tknęła... był jeszcze taki drugi przebój przyjęć - orzechy z ciasta z kakaowym nadzieniem. ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

Anonimowy pisze...

Witam, u mnie to ciasto mama nazywala 'chalupka' i wczoraj wlasnie ja zrobilam..
Dla mnie to tez jest smak z dziecinstwa:)

W moim przepisie ta mase serowa sie gotuje i wtedy nie martwie sie o surowe jajko... Jezeli ktos by chcial to chetnie podesle (elizia@interia.pl)
Eliza