sobota, 23 stycznia 2010

Croque-Monsieur i pewien fajny film......


.......na ktorym wczoraj bylam w kinie w sumie calkiem przypadkiem.......
Film jest swietny,lekki,taki na poprawe humoru w te krotkie i zimne dni,a Meryl Streep jak zwykle fantastyczna niezaleznie od roli,ktora gra-zdecydowanie polecam :) :)
It's complicated

W pewnym momencie Jane (Meryl Streep) serwuje Adamowi (Steve Martin) na kolacje wlasnie Croque-Monsieur................
Zaintrygowala mnie taka francuska ladna nazwa kojarzaca mi sie z krokodylem (hihi) w powiazaniu z czyms dosc prostym,jak zdazylam dojrzec na filmie........Po powrocie z kina wygooglowalam tego "krokodyla" i ze zdziwieniem zobaczylam,ze to nic innego,jak popularna i lubiana raczej przekaska znana pod nazwa "sandwicze" czy "zapiekane tosty" ...........,ale od dzisiaj bedzie miala u mnie wlasnie te krokodylowa nazwe.......

Nie pytajcie,ktora to byla godzina,jak go jadlam,ale pewnie bym nie usnela wczesniej....... :)
Przyrzadzilam go wedlug przepisu,ktory znalazlam w internecie,do tego na szybko byla salatka ze skladnikow,ktore mialam pod reka,a wiec rukola,pomidorki i plastry ogorka na slodko-kwasno.

Skladniki:
  • pieczywo tostowe lub biale pszenne (ew.odkroic skorke)
  • chuda szynka gotowana
  • ser Ementaler,Greyerzer,Bergkäse lub inny
  • maslo
Kromki pieczywa lekko podpiec w tosterze,nastepnie posmarowac maslem,przelozyc szynka i startym serem,przykryc druga kromka,ktora na wierzchu rowniez posmarowac maslem i mona dodatkowo posypac serem zoltym.
Zapiekac w 220° ok.10 minut na blasze wylozonej papierem do pieczenia,podawac z surowkami zaraz po wyjeciu z piekarnika.

Smacznego :)

18 komentarzy:

Bea pisze...

Mam ochote isc na ten film juz od jakiegos czasu, ale znajac mnie skonczy sie tak, ze nagle nie bedzie go juz w kinach ;)

A croque-monsieur uwielbiam! Byl taki czas, ze jadalismy je bardzo czesto ;) Jest jeszcze croque-madame : ma dodatkowo sadzone jajko 'na wierzchu' ;) Rzecz jasna tez jest pyszne :)

Pozdrawiam serdecznie Gosiu!

grumko pisze...

Znamy, znamy te kanapkę, bo robiliśmy ją w czasie wizyty z Widelcem we Francji;-) Natomiast filmu nie widzieliśmy, a obejrzymy na pewno jak się pojawi na dvd;-)
Pozdrawiam;-)

Beata pisze...

Filmu nie widziałam, ale potrawę znam, i bardzo lubię
Pozdrawiam

majana pisze...

Witaj Gosiu:))

Ja nie znam ani filmu , ani tej kanapki,ale i tego i tego bym z chęcią spróbowała ;))

Pozdrawiam ciepło!:)

Magoldie pisze...

Uwielbiam Croc Monsieur tak samo jak Croc Madame. Podczas mojego kilkuletniego pobytu w Belgii bardzo czesto jadalam wlasnie to danie.
Co ciekawe ,najbarzdiej mi smakowal jezeli ktos mi to przyzadzil :) pomimo, ze sama tez lubie gotowac.
No to juz wiem co dzis bede jadla :)

szarlotek pisze...

Cudny pomysł na nazwę :) Będę pamiętać, że to Twój patent :)

grazyna pisze...

Croque- Monsieur, to dosłownie "chrupiący Pan", znam tę kanapkę z francuskich czytanek. Nie pamiętam, czy się różni od wersji "Madame", ale chyba jeden jest z serem a drugi nie. U mnie dzieciaki robią to w formie tostów w opiekaczu, czasem im podjadam... Z sałatką - pycha :)

viridianka pisze...

hmm to może mała zamiana? ;)) wygląda pysznie, uwielbiam tosty na wytrawnie, nawet bardziej niż na słodko ;)

Usagi pisze...

Wypróbuję za tydzień w weekend :) A na film się szykuję.

majka pisze...

Taka mala kanapeczka a cieszy :) Ja tez mialam skojarzenie z krokodylem :))

Gosia pisze...

-Bea- ja tak przewaznie "koncze" ogladam filmy w kinie,napalam sie na nowosci,potem nie ma czasu i potem juz przestaja grac i czekam na DVD.
Tego Damskiego Krokodyla tez musze raz sprobowac :) :)

-Grumko- aaaa,widzialam,pycha wygladala :)

-Beatko- polecam,jak beda grali,naprawde :)

-Majanko- coz mi pozostaje???polecic Ci i jedno i drugie,najlepiej wlasnie w polaczeniu kanapka po obejrzeniu filmu :) :)

-Magoldie- hihi,tak to juz jest :) mi tez najlepiej smakuje,jesli ktos przyrzadzi danko,nawet jesli bedzie to kromka chleba z pomidorem :) :)

-Szarlotku- hihi

-Grazynko- wlasnie,na Damski sie wbija jajko i tak podpieka,widzialam w necie i na pewno wyprobuje :)

-Viridianko- jasne,nie ma sprawy,ja sie dzielic i czestowac bardzo lubie :)

-Usagi-czekam na wrazenia :)

-Majeczko- no nie??? czesto wlasnie takie najprostsze rzeczy najbardziej ciesza :)

lo pisze...

Ten post jest jakby specjalnie dla mnie. Jutro będę zajadać Croque Monsieur. Jest jeszcze Croque Madame.

Gosia pisze...

-lo- pozdrow Paryz ode mnie i mu powiedz,ze niedlugo go odwiedze.......

mag-43 pisze...

w kinie toż dawno nie był, zakopał się na wsi i już ale przekąska pyszna jest

Ania vel Vespertine pisze...

Aaa, robiłam już kiedyś te "kroki", dobra rzecz! Z rukolą tworzą ładne danko, ja bym zjadła je na obiad :)

Krokodyl pisze...

Krokodyla powiadasz???? ;) :)
To wygląda tak obłednie, ze nie wiem co bedzie z moja glodowka i dieta ...
Bede teraz snic po nocach a pozniej jesc jesc i jesc ;)

Anonimowy pisze...

mnie po tym filmie zrobila sie chec na rogaliki z czekolada :D:D:D hehe

Przemysław pisze...

Po pierwsze serek powinien być po starciu moczony w mleku (resztą mleka można później polać tosty, wcześniejsze podpiekanie też nie jest najszczęśliwsze ponieważ pieczywo nam tak ładnie nie "nasiąknie" w wersji Madame na wierz kładzie się sadzone jajko. A film również polecam:]