sobota, 7 lipca 2012

lekko.....papryka i pomidor

Jako, ze panuja upaly, duchota, ktora wieczorem przechodzi w burze i deszcz nie ma sie ochoty w ogole na wielkie gotowanie i wielkie jedzenie..... Na moim stole (na Waszych rowniez???) mile widziane sa lekkie warzywne dania, ktore zbyt nie obciazaja zoladka.......Pije litry kawy probujac zachowac moje niskie cisnienie na jako takim poziomie przy tych pogodowych skokach cisnienia i szukam fajnych propozycji na letnie kolacje....
Te znalazlam na stronie Lecker.de i moze byc albo na 2 dni dla 2 osob lub na raz dla 4 osob :) Wspaniale lekkie jedzonko :)





Skladniki :

  • 2 duze pomidory
  • 2 zolte papryki
  • maly sloiczek marynowanych serc karczochow
  • 150 g sera z niebieska plesnia
  • 150 g qinoa
  • 50 g masla
  • 2-3  cebulki dymki (lacznie z zielona czescia)
  • 75 g suszonych moreli
  • ok. 30 g orzeszkow piniowych
  • sol, pieprz

Tzatzyki:
  • 200 g  greckiego jogurtu
  • 1/2 ogorka (obrany i pozbawiony nasionek)
  • 1-2 zabki czosnku
  • sol
  • 1-2 szczypty przyprawy Harissa
Na tzatzyki wymieszac jogurt z przecisnietym przez praske czosnkiem i startym na tarce ogorkiem, doprawic sola do smaku.
Pomidory i papryke umyc, osuszyc, sciac wierzcholki i wydrazyc. Ustawic je w naoliwionym naczyniu zaroodpornym.
W garnku zagotowac szklanke wody, posolic i wsypac oplukane ziarna quinoa, gotowac 15-20 minut do momentu az woda sie wchlonie, dodac maslo, wymieszac.
Dymke, morele, ser  i osaczone karczochy pokroic i wymieszac z quinoa, delikatnie doprawic sola i napelnic przygotowane papryki i pomidory.
Zapiekac ok. 40 minut w 170°*. Uprazyc na suchej patelni orzeszki pioniowe i posypac upieczone warzywa.
Podawac z tzatzykami posypanymi szczypta harissy.

* Przy tym czasie i tej temperaturze pomidory sa upieczone na tyle,ze sie nie rozpadaja,ale papryka jest praktycznie nie upieczona (ja taka akurat lubie i nie przeszkadza mi to), ale dla tych, ktorzy lubia mieciutkie papryki polecam dodatkowe 30 minut.
Dzieki Majeczko za cenna uwage....




12 komentarzy:

Izaa pisze...

świetna propozycja ;))

majka pisze...

Pysznosci Gosiu. U mnie tez byla wczoraj faszerowana papryka :) Szybko sie robi a to w takie cieple dni jest najwazniejsze :)) Ja mam tylko zawsze problem z czasem pieczenia bo po 40 min. to papryka jest jeszcze dla mnie za twarda wiec pieke ja nawet do 30 minut dluzej.

Usciski.

Aurora pisze...

Dokładnie tak jak piszesz - schaboszczaki idą w odstawkę :P

Gosia pisze...

Izaa, Aurora dziekuje :) :)

Majeczko dzieki, wlasnie swoja uwaga przypomnialas mi (zaraz dopisze) ,ze piec nalezy dluzej jesli sie lubi naprawde upieczone warzywa,bo ja lubie takie "knackig" i dla mnie idealne bylo,ale dla wielu osob jest to surowizna jeszcze :)
Usciski :)

Antenka pisze...

mniam fantastyczny obiadek!

ewelajna pisze...

Rzeczywiście lecker! Chociaż u mnie to pieczenie to tylko ociepliłoby zimny klimat...
Pozdrowienia, Gosia!

Karmel-itka. pisze...

przyadły mi do gustu te nadziane warzywka ;]

Majana pisze...

Pyszny obiadek. Chętnie bym zjadła.
Mnie też się nie chce jeść, kiedy jest gorąco, a kawę również pochłaniam:) Najchętniej mrożoną ;)
Uściski Gosiu:*

kass pisze...

Pyszny, letni obiad! wspaniałe jedzenie...pozdrawiam:)

Kaś pisze...

smacznie i kolorowo. idealnie na lato

atina pisze...

lekko i pysznie! Idealnie na te upały:)

Beata pisze...

Ale pyszności!