piątek, 29 października 2010

Swieto Dyni i nadziewane mini........










Obiecalam ,ze pare fotek wrzuce z Festynu Dyniowego, na ktorym bylam nie tak dawno.Pogoda piekna byla i mozna bylo sobie przyjemnie przedpoludnie spedzic na ogladaniu i kupowaniu dyn, ale nie tylko :)
Byly i wystepy i dla dzieci pokaz robienia mega-baniek mydlanych,cudne swiece z wosku i wyroby z miodu, chlebek wlasnej produkcji i wiele innych ciekawostek i oczywiscie atrakcji dla dzieci :) (zeby powiekszyc fotki nalezy kliknac w nie)














Ten dzien caly zaplanowalam pod znakiem dyni,bo i na obiad przyrzadzilam quiche z dynia i Roquefort , a na deser upieklam odwracane ciasto dyniowe z zurawina, ktore w zeszlym roku pieklam o tej dokladnie porze.
Jak co roku Bea bardzo wyczerpujaco opisala dynie i ich gatunki i jedyne,co moge od siebie dorzucic,to kilka fotek,ktore zrobilam bedac tutaj na Dyniowym Festynie i pokazac,co zrobilam z zakupionych przez siebie jadalnych mini dyn,ktorych daremnie szukalam w zeszlym roku,a ktore bez problemow znalazlam w tym :)









Na tym Festynie zakupilam oczywiscie kilka egzemplarzy,bo jakzeby inaczej...... i w ten sposob wyladowala na moim balkonie dynia na Halloween,bo sobie postanowilam,ze raz chcialabym sie pobawic w wycinanie (niedlugo ja przedstawie Wam tutaj :)) ,zakupilam rowniez 3 malutkie dynie roznych gatunkow do zapiekania na probe i jedna dynie gatunku Siam (widac je na jednym ze zdjec) ,z ktorej jeszcze nie wiem,co przyrzadze,ale na pewno juz po Festiwalu Dyniowym Bei -niestety....


Mini- dynie faszerowane drobiowym ragout :
  • 3 malutkie dynie
  • 1 podwojna piers z kurczaka
  • ok.100 g ryzu
  • 1 marchewka
  • garsc mrozonego zielonego groszku
  • ze 4-5 galazek tymianku
  • 2 lyzki kaparow
  • 1 nieduza cebula
  • 2 lyzki kwasnej smietany
  • 2 zabki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • sol,pieprz


Dynie umyc,osuszyc,odkroic wierzcholek i wydrazyc je z pestek,zostawiajac caly miazsz w srodku.
Czosnek przecisnac przez praske i wymieszac z 1-2 lyzkami oliwy,listkami z 1-2 galazek tymianku,sola i pieprzem i po troche wysmarowac tym srodki dyn.Dynie ulozyc w naczyniu zaroodpornym i przykryte folia alumiuniowa zapiekac same ok.40 minut w 170° (Miazsz powinien byc dosc miekki,ale sie nie rozpadac).
W miedzyczasie pokroic drobno cebule i zeszklic ja na 1-2 lyzkach oliwy,dodac pokrojone w kosteczke mieso (mozna tez uzyc i na pewno lepiej bedzie smakowac mieso z drobiowych udek) ,marchewke,posolic i popieprzyc,podlac woda i dusic jakies 15 minut,nastepnie dodac mrozony groszek,kapary,listki tymianku,na koncu smietane i przyprawic raz jeszcze jesli trzeba.Wymieszac z ugotowanym ryzem i napelnic upieczone dynie.



Smacznego :)

wtorek, 26 października 2010

Czekoladowe ciasto z buraczkami


Jak tylko ujrzalam zaproszenie Pinkcake do pazdziernikowego wydania Weekendowej Cukierni,to wiedzialam,co na pewno upieke,to znaczy,nie-zeby te Marchewkowe rogaliki przez nia proponowane byly mniej kuszace,ale takie wlasnie mocno czekoladowe ciasto z buraczkami chodzilo mi po glowie od zeszlego roku odkad upieklam Babke z buraczkami.

Jako,ze skonczyly sie 2-tygodniowe ferie jesienne Mojej Dziewczynki ,to postanowilam je wlasnie upiec na jej powitanie po powrocie od Babci z Polski,gdzie z wielkim zapalem i miloscia jezdzila konno w zaprzyjaznionej stadninie w Karkonoszach.

Ciasto spelnilo wszelkie moje oczekiwania,a nawet wiecej..........Osobiscie nieraz wroce do tego przepisu i bede goraco dalej go polecala :)

Pinkcake poleca mniejsza forme niz 22 cm ,ja uzylam 20 cm i jest idealna,poza tym napisala,zeby starte buraczki odcisnac z nadmiaru soku,czego wcale nie zrobilam i mi tak bardzo pasuje,ze ciasto jest dzieki temu dosc wilgotne,poza tym dodalam od siebie spora garsc grubo posiekanych orzechow wloskich,co na pewno dodalo smaku temu i tak przepysznemu ciastu.


Skladniki na mala tortownice o sr. 20 cm:
  • 250 g gorzkiej czekolady (mialam 70%)
  • 200 g brazowego cukru
  • 3 jajka
  • 100 g maki pszennej
  • 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 lyzeczki sody
  • 1 lyzeczka ekstraktu waniliowego
  • 100 ml oleju
  • 50 g mielonych migdalow
  • 250 g startych na drobnej tarce surowych burakow
  • spora garsc posiekanych grubo orzechow wloskich (to jest dodatek ode mnie)
Na polewe :
  • 100 g cukru
  • 100 g gorzkiej czekolady (ponownie uzylam tej 70%)
  • 100 g kwasnej smietany
Czekolade roztopic w wodnej kapieli i odstawic do przestygniecia.
Jajka ubic z cukrem i olejem na puszysta mase, nastepnie wmieszac ostroznie ekstrakt waniliowy,przesiana make z proszkiem i soda ,mielone migdaly.
Dodac starte buraczki (osobiscie nie odciskalam w ogole z soku) i przestudzona czekolade.Wylac ciasto do wylozonej papierem formy i piec ok. 60 minut w nagrzanym do 180 ° piekarniku do suchego patyczka.Jesli ciasto sie zbyt przyrumieni od gory,nalezy przykryc je folia aluminiowa.
Po upieczeniu wyjac,ostudzic na kratce,a w miedzyczasie zrobic polewe miksujac w tym celu rozpuszczona w kapieli wodnej czekolade z cukrem i smietana.
Polewa posmarowac wierzch i brzegi ciasta.



Smacznego :)

piątek, 22 października 2010

Quiche z dynia i roquefort





No i nastala w koncu pora na dyniowe przysmaki :) :) ,tzn.czas na nia trwa cala jesien oczywiscie,bo bardzo lubie wszelkie fajne propozycje z jej dodatkiem i w sumie sporo jej uzywam jesienia,a i zima w kuchni,ale dzis zaczyna sie Festiwal Dyni organizowany przez Bee ,wiec z mila checia dolaczam do zabawy i zaczynam pysznym quichem z udzialem dyni :)
Przepis pochodzi z czasopisma Brigitte, gdzie wiele juz fajnych recept odkrylam.




Skladniki na forme o sr. 28 cm :

Ciasto:
  • 250 g maki
  • 125 g zimnego masla
  • 1 jajko
  • 1/2 lyzeczki soli
  • ok. 5 lyzek wody
  • tluszcz do wysmarowania formy
Nadzienie:
  • 700 g dyni Hokkaido
  • 2 galazki rozmarynu
  • 2 zabki czosnku
  • 5 lyzek oliwy z oliwek
  • 1/2 lyzeczki soli morskiej
  • 3 jajka
  • 150 g slodkiej smietany
  • 150 ml mleka
  • 125 g sera Roquefort (moze byc tez np. Gorgonzola)
  • peczek posiekanej natki pietruszki
  • swiezo mielony pieprz
Make przesiac,wkroic maslo w kawaleczkach,doadc jajko,wode,sol i szybko zagniesc gladkie ciasto,ktore wstawic nalezy na ok. 2 godziny do lodowki.
Po tym czasie ciasto rozwalkowac,wylepic nim natluszczona forme do tart,obciac wystajace brzegi,ponakluwac widelcem,wylozyc na wierzchu papierem do pieczenia i wysypac to warstwa suchego grochu czy fasoli,zeby obciazyc ciasto i podpiec ok.25 minut w nagrzanym do 200° piekarniku (termoobieg 180°).
W miedzyczasie mozna przygotowywac juz dynie do nadzienia,w tym celu nalezy ja umyc,wytrzec i pokroic w cienkie polplastry i ulozyc na blasze(w przepisie jest napisane,ze nalezy ja obrac,czego osobiscie nie zrobilam,bo nigdy Hokkaido nie obieram-tak,ze wybor nalezy do kazdego indywidualnie).Czosnek obrac,przecisnac przez praske lub drobno posiekac,rozmaryn umyc ,poobrywac igielki,posiekac drobno i wymieszac razem z oliwa,czosnkiem i sola i posmarowac przygotowane czastki dyni,podpiec ok.25 minut w nagrzanym piekarniku,nastepnie wyjac i poukladac je na podpieczonym spodzie.
Jajka zmiksowac ze smietana i mlekiem ,przyprawic sola i pieprzem i zalac tym przygotowany quiche.
Ser pokruszyc na wierzch ,posypac wszystko posiekana natka i zapiekac calosc ok.25 minut.
Quiche smakuje zarowno na cieplo ,jak i na zimno,a na drugi dzien chyba jest najlepszy :)



Smacznego :)

niedziela, 17 października 2010

Rozowy coctail


Wiem...znowu mnie malo jest.....w piersi sie bije,szkoda,ze nie widac....

Jednak nie moglam pominac milczeniem i brakiem wpisu Akcji "Rozowego Tygodnia" ogloszonego na blogu Szarlotka ,ktory jest poswiecony walce z rakiem piersi i przypomnieniem,jak wazne sa badania profilaktyczne.....

Jako,ze sa ferie jesienne w Niemczech i zostalam w domu calkiem sama,a co za tym idzie nie gotuje ani tez nic nie pieke dla siebie samej,to przygotowalam rozowy coctail.Taki wlasnie niedawno pod nazwa San Francisco pilam w pewnym barze i udalo mi sie go odtworzyc w 99,8% ,jednakze nie uzywam swiadomie tej nazwy,bo do konca tak nie jestem pewna proporcji orginalnych uzytych w barze i dlatego u mnie nazywa sie to po prostu Rozowy coctail......



Skladniki na 1 duzy coctail :
  • 100 ml soku ananasowego
  • 150 ml soku z marakuji
  • 50 ml syropu z grenadiny
  • 75 ml slodkiej smietanki
  • sok z 1/2 cytryny
  • pokruszony lod
Wszystkie skladniki wymieszac porzadnie i dosc dlugo w shakerze lub przez chwile zmiksowac, napelnic szklanke i delektowac sie :)



Smacznego :)

czwartek, 7 października 2010

Zucchini Bread,czyli ciasto z cukinia



Po tych grzybowych szalenstwach czas chyba na slodki przerywnik :)
Nie tak dawno skusilam sie na upieczenie w koncu cukiniowego ciasta,ktore juz w zeszlym roku sobie zapisalam do wyprobowania po tym,jak pieklam ciasto marchewkowe czy ciasto z buraczkami ,ktore oczywiscie okazaly sie swietne w smaku.Jeszcze mam zamiar kiedys wyprobowac ciasto z dodatkiem kabaczkow,bo mi wpadlo w oko przy przegladaniu aktualnego wydania "Kuchni",poza tym na pewno upieke zaproponowane przez Pinkcake czekoladowe ciasto buraczane,ktore przedstawila jako swoja propozycje w tym wydaniu Weekendowej Cukierni......

Tak,ze warzywnie na slodko mamy.........

Szukajac tak fajnego przepisu na te ciasto z cukinia trafilam na przepis Dorotus i wlasnie ten najbardziej mi sie spodobal do wyprobowania.

Dwoma drobnymi zmianami ,ktore wprowadzilam bylo upieczenie go z polowy porcji podanej przez Dorote i dodanie 1,5 lyzki gorzkiego kakao do ciasta.Jednak tutaj podaje orginalne proporcje.



Skladniki na 2 chlebki:
  • 3 szkl. startej ze skorka cukini (ok.500g)
  • 1 i 1/3 szkl. cukru
  • 2 jajka
  • 2 lyzeczki ekstraktu waniliowego
  • 150 g roztopionego masla
  • 3 lyzeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 3 szklanki maki
  • 1/2 lyzeczki startej galki muszkatolowej
  • 2 lyzeczki cynamonu
  • 1 szklanka posiekanych orzechow pekan lub wloskich (dalam wloskie i troche siekanych migdalow)
  • 1 szklanka suszonej zurawiny lub rodzynek (u mnie bylo po 1/2 szkl. jednych i drugich)
  • ew.4 lyzki mleka
  • 1 i 1/2 lyzki kakao (opcjonalnie)
  • troche masla i bulka tarta do foremek
Cukier zmiksowac z jajkami i waniliowym ekstraktem,dodac starta cukinie,roztopione maslo,sode i dobrze wymieszac.Nastepnie dodac make,ew. kakao,przyprawy,bakalie i ponownie wymieszac i jesli ciasto bedzie za geste doadc do 4 lyzek mleka.
Ciasto wylozyc do 2 wysmarowanych maslem i wysypanych bulka tarta keksowek (10 x 20cm)
i piec w uprzednio nagrzanym do 175° piekarniku 45-60 minut sprawdzajac pod koniec pieczenia patyczkiem,czy jest gotowe.

Smacznego :)

czwartek, 30 września 2010

Prawdziwki.Carpaccio.Risotto.

Ostatnio obiecalam przy okazji swojego pierwszego tematu grzybowego,ze bedzie nastepny odcinek i troszke sie przedluzylo,ale spiesze sie,bo lada chwila zabraknie grzybow w lesie i wtedy juz bedzie nieporecznie wyskakiwac z tym tematem dotyczacym swiezych grzybow.
Obiecalam jeszcze inne pysznosci z prawdziwkow,co niniejszym czynie i musze Wam napisac,ze zarowno carpaccio,jak i risotto z prawdziwkow goscily na moim stole po raz pierwszy,ale na pewno nie ostatni,a zwlaszcza Carpaccio przypadlo nam do smaku.

Carpaccio robilam na probe na dwa sposoby i osobiscie sklaniam sie zdecydowanie ku smakowi z dodatkiem bazylii-naprawde wyborne.




Carpaccio z prawdziwkow z bazylia
- na 4 osoby:
  • 500 g oczyszczonych prawdziwkow
  • 2 lyzki soku z cytryny
  • 2 lyzki oleju (ja wzielam z pestek winogron)
  • 2 lyzki oleju z orzechow wloskich
  • 2 lyzki wody
  • 40 g parmezanu
  • peczek bazylii
  • sol,pieprz
Grzyby pokroic na cieniutkie plasterki,ulozyc na talerzu i dobrze skropic wymieszanymi olejami z sokiem cytrynowym,woda,sola i pieprzem,schlodzic w lodowce i przed podaniem posypac platkami parmezanu i listkami bazylii.





Carpaccio z prawdziwkow z pietruszka zielona
- na 4 osoby:
  • 400 g oczyszczonych prawdziwkow
  • 6 lyzek oliwy z oliwek
  • 1/2 lyzeczki soku z cytryny
  • 1 lyzka bialego octu balsamicznego
  • 1/2 lyzeczki slodkiej musztardy (ja wzielam kilka kropel syropu klonowego)
  • sol,pieprz
  • peczek pietruszki
Grzyby pokroic na cienkie plasterki,ulozyc na talerzu i obficie skropic zmieszanym vinegretem,schlodzic i przed podaniem posypac posiekana natka pietruszki i platkami parmezanu.



Risotto z prawdziwkami - na 4 osoby:
  • 250g prawdziwkow
  • 200 g ryzu do risotto (arborio)
  • 3 cebulki dymki
  • 800 ml warzywnego bulionu (musi byc goracy)
  • 4 lyzki bialego wina (opcjonalnie)
  • 20 g masla
  • sol,pieprz
  • 2 lyzki oliwy
  • 30 g startego parmezanu
  • 1-2 lyzki posiekanej natki pietruszki
Grzyby oczyscic i pokroic na plasterki,dymke w krazki i podsmazyc w garnku na rozgrzanej oliwie,posolic,popieprzyc i po chwili wyjac i odstawic .W tym samym garnku rozgrzac maslo,wsypac ryz i mieszajac pare minut go smazyc,nastepnie dolewac po kilka lyzek goracy bulion (plus ewentualnie wino) i nie przestawac mieszac czekac,az sie wchlonie zanim doleje sie nastepna porcje bulionu i tak do wyczerpania sie plynu.Pod koniec dodac starty parmezan i mieszajac dodac podsmazone wczesniej grzyby z cebulka.
Na koncu ryz powinien byc miekki z zewnatrz,ale jeszcze twardawe miec w srodku ziarenka i nie mozna dopuscic,zeby caly plyn odparowal-risotto musi byc kremowe i troche plynne.





Smacznego :)
Zrodla- strony: Essen und Trinken i Chefkoch.de

środa, 15 września 2010

Bawarski placek sliwkowy


Po tych wszystkich grzybowych daniach,o ktorych jeszcze napisze w najblizszych dniach,zaczelo mnie wczoraj nosic za czyms slodkim.Tym bardziej,ze pogoda za oknem od trzech dni jest zdecydowanie sprzyjajaca do umoszczenia sie z kocem i ksiazka w fotelu w towarzystwie kota, filizanki herbaty i kawalka dobrego ciasta.



Przypomnialo mi sie od razu zaproszenie Carmelliny do upieczenia Bawarskiego placka z wegierkami we wrzesniowym wydaniu Weekendowej Cukierni.
Mieszkam juz tyle lat w Niemczech i od dawna obiecuje sobie upiec go wlasnie,taki najzwyklejszy i najbardziej tu popularny Zwetschgendatschi i jakos do tej pory zawsze kusily mnie inne przepisy,ale teraz nadarzyla sie okazja,z ktorej jakze skwapliwie skorzystalam :)
Ciasto jest pyszne,mocno sliwkowe,nie za slodkie-po prostu idealne..... zdecydowanie polecam :)

Skladniki na duza blache:
  • 20 g drozdzy
  • 75 g roztopionego masla
  • 200 ml letniego mleka
  • 400 g maki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 100 g cukru + 1 lyzka
  • 1250 g sliwek
  • 50 g posiekanych migdalow
  • 1/2 lyzeczki cynamonu
Drozdze zasypac lyzka cukru, rozrobic mlekiem i odstawic na 15 minut,zeby zaczyn zaczal pracowac.Nastepnie dosypac do zaczynu polowe maki,dodac jajko,roztopione maslo,sol,75 g cukru i wyrabiajac dosypywac reszte maki.Ciasto powinno odchodzic od brzegow miski,jesli sie klei-dosypac jeszcze troszke maki-odstawic pod przykryciem w cieple miejsce do wyrosniecia na 30 minut.
Sliwki umyc,wypestkowac,pokroic na cwiartki.
Ciasto zagniesc energicznie w celu odpowietrzenia go,rozwalkowac na blache wysmarowana maslem,poukladac na nim sliwki nacieciem do gory,posypac migdalami i piec ok. 30 minut na dolnym poziomie w uprzednio nagrzanym do 220° piekarniku.
Reszte cukru wymieszac z cynamonem i posypac jeszcze cieple ciasto zaraz po wyjeciu z pieca.



Smacznego :)

Polecam rowniez pieczone przeze mnie do tej pory inne ciasta ze sliwkami :
- Odwrocony placek sliwkowy
- Ciasto ze sliwkami i kremem kawowo-twarozkowym
- Ciasto sliwkowo-kokosowe
- Czekoladowe ciasto sliwkowe
- Francuskie ciasto ze sliwkami